Nowa strategia strażników

Strażnicy miejscy odwiedzają posesje i sprawdzają, jakim źródłem ciepła ogrzewane są domy. Fot. Archiwum Naszemiasto
Strażnicy miejscy odwiedzają posesje i sprawdzają, jakim źródłem ciepła ogrzewane są domy. Fot. Archiwum Naszemiasto

Nowa strategia leszczyńskiej straży miejskiej w Lesznie. Mundurowi popołudniami odwiedzają wszystkie posesje na wybranych ulicach i dom po domu sprawdzają źródła ogrzewania.

O walce z paleniem śmieci mówi się w Lesznie coraz głośniej. Niechlubnym „liderem’’ wydaje się w tym momencie Zatorze, na którym popołudniami trudno oddychać. Straż miejska postanowiła zmienić strategię w walce z „kopciuchami’’. Jeden z mobilnych patroli jest skupiony tylko na wyjazdach do zgłoszeń o paleniu śmieciami. Doszły do tego też kontrole w innej formie niż dotąd.

– Strażnicy zapukali do moich drzwi i poinformowali, że chcą sprawdzić, jakim źródłem ciepła ogrzewam dom. Taką samą wizytę złożyli u każdego z moich sąsiadów – mówi jeden z mieszkańców dzielnicy.

Straż przyznaje, że prowadzi takie kontrole, a mieszkańcy nie mogą odmówić municypalnym wejścia na teren posesji.

– Sprawdzamy, jakie piece mają mieszkańcy, spisujemy to i tworzymy bazę danych, która później jest bardzo przydatna przy zgłoszeniach – mówi Mirosław Frątczak, komendant Straży Miejskiej w Lesznie.

Strażnicy jako duży sukces na Zatorzu poczytują sobie skuteczne ukaranie właściciela jednego z dużych zakładów produkujących okna na terenie tej dzielnicy.

Michał Wiśniewski