Nowotwór nienawiści opanował internet

Psycholog Andrzej Peda Fot. ds

O hejcie i anonimowości w internecie z psychologiem klinicznym Andrzejem Pedą rozmawia Dariusz Staniszewski

Hejt i mowa nienawiści, to terminy coraz bardziej popularne. Jednak nie każdy wie, jakie stanowią zagrożenie, zwłaszcza dla młodych ludzi.
Szeroka dostępność do internetu wiąże się z wieloma zagrożeniami. Jednym z nich jest kontakt z mową nienawiści. Młodzi ludzie – którzy są częstymi użytkownikami internetu – nie znają tego terminu i nie wiedzą, co on oznacza. Dla nich znanym pojęciem jest hejt. Paradoksem jest, że lawinowo rosnąca agresja, obniża wrażliwość nie tylko młodych na problem. Ludzie z czasem adaptują się do takiej narracji, która staje się ich rzeczywistością. Niektórzy wobec agresji werbalnej i mowy nienawiści wykazują obojętność, a nawet uznają je za atrakcyjne i zabawne. Dzielą się nimi, wyrażają aprobatę, udostępniają. Tworzą też sami takie treści, komentując aktualne wydarzenia kierowane przeciwko osobom publicznym, znajomym lub nieznajomym. Problemem jest więc nie tylko hejt, ale także szersza „kultura obrażania”.

Czy mowa nienawiści jest tożsama z hejtem?
Nie wszystkie agresywne wypowiedzi można określić jako mowę nienawiści. Szerszym pojęciem jest tzw. hejtowanie (od ang. hate – nienawiść, wrogość). Termin ten stosuje się przede wszystkim do takich wypowiedzi, które są agresywne, przekraczają granice kultury wypowiedzi, a jednocześnie nie spełniają warunków określających – mowę nienawiści. Pamiętajmy, że hejtowaniu sprzyja anonimowość, dlatego częściej pojawia się na portalach, gdzie można ukryć swoją tożsamość. Dodatkowo może przybrać formę obrażania za pomocą wulgarnych zdjęć czy filmików „wrzucanych” np. na strony pornograficzne lub przesyłane do grona znajomych z klasy, szkoły czy pracy. Zwłaszcza młodzi ludzie wspominają o przypadkach obrażania w internecie z powodu wyglądu: otyłości, koloru włosów czy pozycji ekonomicznej.

W jaki sposób reagujemy na agresję, która dotyka naszych przyjaciół?
Bardzo różnie. Reakcje wynikają np. ze stopnia bliskości z osobą hejtowaną. Gdy ją znamy i lubimy, to najczęściej reagujemy również atakując lub obrażając – tworzą się opozycyjne obozy. Takie sytuacje dotyczą głównie znajomych, wtedy sytuacja może nawet eskalować. Jednak najczęstszą reakcją na hejt jest inercja. Zresztą takie też padają rady – żeby się nie przejmować i nie reagować. Ludzie wielokrotnie nie chcą dać po sobie poznać, że coś ich dotyka i boli. Kierują się założeniem, że niewzruszona postawa jest dobrze postrzegana przez otoczenie. Jednak w efekcie emocje z tym związane kumulują się.

Dostęp do pełnej treści artykułu jest płatny

Aby wykupić dostęp do pełnej treści artykuły należy wybrać opcję AKTYWUJ. Jeśli posiadasz już kod dostępu, wybierz opcję ZALOGUJ. Więcej informacji w regulaminie.
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj

Wykup dostęp poprzez szybkie płatności DOTPAY.

Wykup dostęp poprzez SMS PREMIUM.

Aktywuj dostęp poprzez szybkie płatności DOTPAY (koszt 1,10 zł). Otrzymasz kod, który należy wpisać w pierwsze okno poniżej. Na koniec wciśnij "Odblokuj dostęp". Więcej informacji w regulaminie.
Kup kod
Odblokuj dostęp
Aktywuj dostęp poprzez SMS PREMIUM (koszt 1,23 zł brutto). Wyślij SMS o treści AP.OTO1 na numer 71068. Otrzymasz kod, który należy wpisać w pierwsze okno poniżej. Na koniec wciśnij "Odblokuj dostęp". Więcej informacji w regulaminie.
Odblokuj dostęp
Anuluj
[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

Cały artykuł jest również dostępny w 6 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2019 roku. Zapraszamy do zakupu e-wydania:

AUTOR ARTYKUŁU: Dariusz Staniszewski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*