Obstrukcja czy siłowe przepychanie uchwały?

Kazimierz Jęcz, przewodniczący komisji rozwoju i infrastruktury, naruszając procedury zwołał posiedzenie komisji w trakcie sesji rady miejskiej Fot. ds

Majowa (30.05) sesja rady miejskiej przejdzie do historii samorządności, a uczestniczący w awanturze radni długo będą się wstydzić. Jak do tego doszło?

Wśród projektów uchwał, nad którymi mieli pracować, był projekt uchwały zgłoszony przez radnych Prawa i Sprawiedliwości o nadaniu nazwy dla ronda na skrzyżowaniu ul. Chopina, Rzemieślniczej i Ruszczyńskiego w Zaborowie. Zaproponowano, aby jego patronem został Roman Dmowski, przedwojenny endek, zaliczany jest do „ojców założycieli II RP”. Propozycja wywołała spore zamieszanie na komisji rozwoju i infrastruktury, a Wojciech Rajewski z klubu Lewicy, zgłosił wniosek, aby radni dalej nad nią pracowali. Wniosek poparło sześcioro członków komisji, a tylko Kazimierz Jęcz (PiS) był przeciwny. W konsekwencji projekt uchwały nie został zaopiniowany, co jest niezbędne do dalszego procedowania. Brak opinii pod projektem: pozytywnej lub negatywnej nie spodobał się radnym PiS.

Komisja miała szansę zaopiniować projekt uchwały, bo on leżał na stole, a radni z tego prawa czy obowiązku nie skorzystali – mówił Sławomir Szczot, przewodniczący rady miejskiej.

Skorzystaliśmy z naszego prawa – ripostował Marek Ganowicz z Lewicy. – Zagłosowaliśmy nad wnioskiem formalnym o dalszych pracach nad nazwą dla ronda w komisji.

Wraz z kolejnymi wystąpieniami na sali sesyjnej wrzało. Padały wzajemne oskarżenia. Radny Adam Kośmider (PiS) zarzucił Wojciechowi Rajewskiemu „stosowanie regulaminu na własne potrzeby”, z kolei w ocenie Marka Ganowicza Sławomir Szczot konfabulował.

W trakcie emocjonalnej dyskusji S. Szczot zwołał pierwszą z całej serii przerw, po której poinformował, że gdyby uchwała została podjęta bez opinii komisji, istniało duże prawdopodobieństwo, że wojewoda jej nie uchyli, ponieważ „doszłoby do nieistotnego naruszenia prawa”. Następnie ogłosił kolejną przerwę, w trakcie której komisja infrastruktury i rozwoju miała zaopiniować projekt uchwały. W jej pracach zamierzało uczestniczyć tylko czworo radnych: K. Jęcz, M. Goryniak, A. Kośmider z PiS i M. Skrzypczak (PL18) – z dziewięciu członków komisji, a więc zabrakło kworum niezbędnego do przegłosowania opinii. Sławomir Szczot zadecydował, aby komisja powróciła na salę sesyjną i tam kontynuowała obrady. Fortel ze zamianą miejsca obrad komisji miał posłużyć osiągnięciu kworum. Przed przerwą radni będący członkami komisji infrastruktury i rozwoju nie wyciągnęli bowiem kart do głosowania z czytników, co miało oznaczać, że uczestniczyli w jej pracach.

To kolejne łamanie regulaminu, ponieważ komisję należy zwołać z siedmiodniowym wyprzedzeniem. Brakuje też listy obecności radnych – zaprotestował W. Rajewski, po czym opuścił salę obrad.

To jest obstrukcja – skomentował S. Szczot.

Platforma Obywatelska zaproponowała, aby zwrócić się z pytaniem o nazwę ronda do mieszkańców. A najlepiej, aby powrócić do tradycji nadawania nazw pochodzących od miejsca lokalizacji. Dlatego zaproponowali rondo Zaborowo.

W niecałe dwie godziny zebraliśmy 256 podpisów pod propozycją ronda Zaborowo – poinformowała Barbara Mroczkowska, przewodnicząca klubu radnych PO.

Podczas kolejnej przerwy uzgodniono, że sesja zostanie przerwana do środy (6.06) i wtedy zostaną nazwane dwa ronda. Najprawdopodobniej patronem ronda przy ul. Chopina będzie Roman Dmowski, a rondo położone obok budowanej SP4 zostanie nazwane Zaborowo.

Cały artykuł jest również dostępny w 22 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2018 roku. Zapraszamy do zakupu e-wydania:

AUTOR ARTYKUŁU: Dariusz Staniszewski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*