Oby w roku wyborczym nie poszło na noże!

fot. mac

Chciałem podsumować miniony rok, tj. przejrzałem felietony z tego roku, by podzielić się jakimiś refleksjami. Ale poruszonych przeze mnie tematów było tyle, że miejsca starczy tylko na ich zasygnalizowanie. Niestety, przeważały te krytyczne, bo od czego jest dyżurny felietonista, jak nie od wytykania władzy jej błędów, potknięć, niekonsekwencji. Taki ze mnie recenzent rzeczywistości i to już od ponad 20 lat…

Tylko w pierwszym kwartale br. oberwało się m.in. radiu Elka za zorganizowanie konkurencyjnego plebiscytu sportowego, „Piterowi” Pawlickiemu – za skazujący wyrok za pobicie kogoś, a także całej rzeszy radnych: Grzegorzowi Rusieckiemu – za zmianę barw klubowych, Markowi Goryniakowi – za podejrzenie, że był TW „Rajmund”, Wojciechowi Rajewskiemu – za opóźnienia jego firmy w remoncie ul. Dekana i generalnie całej 13 opozycyjnych radnych, która storpedowała budżet miasta. Na cenzurowanym byli także miejscy urzędnicy, np. Maciej Mizgalski za to, że publicznie napiętnował naszą redakcję, iż ujawniłem, kto będzie główną gwiazdą Dni Leszna (Thomas Anders).

Z drugiej strony – pochwaliłem prezydenta Łukasza Borowiaka, który wziął w obronę urzędników: Dominika Kaźmierczaka, kierownika Miejskiego Zarządu Dróg i Inwestycji oraz Małgorzatę Łakomy, szefową Biura Projektów Współfinansowanych, oskarżonych przez radnych PiS o obstrukcję przy temacie poszerzenia ul. Szybowników. Natomiast prezydentowi dostało się m.in. za fiasko rozmów w sprawie budowy Galerii Goplana, chociaż większą winę ponosi tu Dariusz Miłek, jeden z bogatszych Polaków, wycofując się z planów budowy galerii.

Generalnie sprawa nowej siedziby dla władz miasta została według mnie przespana, sądząc po tym, jakie zdanie na ten temat mają mieszkańcy Leszna. W opublikowanych niedawno wynikach badania jakości życia w mieście zdecydowana większość opowiedziała się za wybudowaniem nowego biurowca, choć może nie z takim rozmachem (30 pięter), jak zaproponowaliśmy to z okazji Prima Aprilis. Jak deklaruje prezydent, nie zaniechano pomysłu wzniesienia nowej siedziby, lecz ponieważ ma to być realizowane w tzw. partnerstwie prywatno-publicznym (wy nam wybudujecie, my wam będziemy płacili czynsz), załatwianie tematu potrwa dłużej. Na pewno urząd nie powstanie na działce przy ul. Norwida, bo tam ostatecznie ma być park. Może natomiast stanąć przy al. Z. Krasińskiego, względnie tam, gdzie miały być galerie, czyli na terenie dawnych młynów lub niedoszłej Galerii Goplana.

Nie wiadomo, co będzie dalej z pływalnią Akwawitu, gdyż szanse porozumienia miasta z prywatną firmą są znikome. Z nieoficjalnych informacji wiem, że Akwawit „wycenił” użyczenie dwóch torów pływalni na ok. 1,2 mln zł, podczas gdy miasto oferuje wsparcie w granicach 300 tys. zł. Dlatego prezydent Łukasz Borowiak coraz głośniej mówi o potrzebie wybudowania w Lesznie całego kompleksu sportowego, tj. hali widowiskowo-sportowej oraz basenu, ale raczej nie w wersji aquaparku, tylko w skromniejszej. Kibice koszykówki, wśród których od jakiegoś czasu również jestem, domagają się zwłaszcza szybkiej budowy nowej hali dla drużyny Jamaleksu. Chłopakom idzie wyjątkowo dobrze w tym sezonie, właśnie pokonali lidera Spójnię Stargard, więc nowy obiekt potrzebny jest niemal od zaraz.

Kończymy stary rok i witamy nowy, ze wszystkimi problemami i niezałatwionymi sprawami. Magistrat deklaruje, że mniej będzie w 2018 r. pieniędzy na promocję, a więcej na konkretne działania inwestycyjne, by opozycja (kto by nią nie był) nie zarzuciła rządzącej ekipie prowadzenia agitacji politycznej. A szykuje się ostra walka wyborcza i nawet obecny koalicjant prezydenta Borowiaka, lider PiS Sławomir Szczot zapowiada walkę jego ugrupowania o fotel prezydencki. Są nawet już trzej kandydaci, prawdopodobnie: Piotr Jóźwiak, Adam Kośmider i sam Szczot. Będzie więc ostro, byle merytorycznie, a nie na noże… Dobrego roku mimo wszystko życzę władzy, a także nam wszystkim, mieszkańcom tego miasta!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*