Odszedł Bogdan Marciniak

Bogdan Marciniak fot. Magdalena Kucza

Leszno i region straciły wyjątkowego fotografika. W czwartek, 31 maja po ciężkiej chorobie odszedł Bogdan Marciniak – człowiek wyjątkowo wrażliwy, utalentowany, barwny i niezwykły. Wspaniały tata, syn, partner życiowy, przyjaciel i sąsiad.

Bogdan Marciniak urodził się we Wschowie, mieszkał w Lesznie i był powszechnie znanym fotografikiem, który przez dziesięciolecia dokumentował życie zwykłych ludzi i przedsiębiorców, artystów i wydarzenia kulturalne, nasze miasta i europejskie stolice, polityków i dzieci, modelki i seniorów. Bogdan uczestniczył z obiektywem w setkach uroczystości rodzinnych: od narodzin do śmierci. Był z nami zawsze, zawsze chętny do pomocy i życzliwego słowa. Jego fotografię cechowała się wnikliwością, empatią, subtelnością i niezwykłym widzeniem przestrzeni. Była taka, jak On.

Niedawno Bogdan kupił wymarzony motocykl i chciał stworzyć fundację, by kształcić fotografików. Pokonał dwie poważne choroby, ale nie zdołał wygrać z nowotworem. W listopadzie skończyłby 60 lat, na ten jubileusz przyjaciele przygotowywali w Lesznie wernisaż prac Mistrza.

Pogrzeb Bogdana Marciniaka odbędzie się w poniedziałek, 4 czerwca o godzinie 12 na cmentarzu w Niechłodzie. Maks

1 KOMENTARZ

  1. Bodziu był nie tylko DOKUMENTALISTĄ. Był Artystą przez duże A. Sztuki fotografowania uczył się w Berlinie wtedy jeszcze Zachodnim. Wielu z nas miało w domach kalendarze jego autorstwa. Robił foty do kalendarzy Panoramy I Radia Elka i wielu firm. W Lesznie i okolicach nie miał sobie równych. Większość lokalnych polityków niezależnie od opcji korzystała z jego usług przed wyborami. Jego sława wykraczało po za Leszno. W swojej karierze robił zdjęcia chociażby dla Triumfa czy Browniga (z Bogusławem Lindą). Wszyscy znamy reklamy producenta desek podłogowych z Pudzianem. Pamietam raz na swój koszt zrobił zdjęcia dziewczynie, która odpadła z konkursu piękności. Kilka miesięcy później była na okładkach kolorowych magazynów dla pań. Bodziu dzielił się chętnie swoją wiedzą. Wielu leszczyńskich adeptów fotografii spotkałem u niego w studio. Mało tego, używając terminologii żużlowej był fotografikiem firmowym Sony. Prowadził otwarte warsztaty na targach fotograficznych na stoisku Sony i zamknięte dla najlepszych klientów Sony. Bodziu był nie tylko wielkim artystą, ale nade wszystko wielkim człowiekiem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*