Jest ozdobą stołu. Piękną, dumną i świąteczną

Coraz częściej można ją spotkać w kwiaciarni, w bardziej wyeksponowanych miejscach. Nic dziwnego, bo gwiazda betlejemska, czyli poisencja, jest jednym z najbardziej popularnych bożonarodzeniowych akcentów na świątecznym stole. Roślina ma ciekawą historię. Może nie wszyscy wiedzą, że nazwa poisencja została jej nadana na cześć pierwszego ambasadora USA w Meksyku J. R. Poinsett’a. Właśnie on w latach dwudziestych XIX w. przesłał ją z Meksyku do Waszyngtonu.

Częściej używa się jednak nazwy gwiazda betlejemska. Ma ona związek z wyglądem poisencji, a konkretnie górnych jej liści, które pięknie się przebarwiają. Efekt jest taki, iż – w specyficzny sposób ułożone – wyglądają jak gwiazda.

Kupując kwiat na świąteczny stół, zwróćmy uwagę na kilka zasad związanych z jej uprawą. Gwiazda betlejemska lubi miejsca ciepłe i jasne. Nie można jednak przesadzać i stawiać kwiaty np. w bezpośrednim sąsiedztwie kaloryfera. Pamiętajmy jednocześnie o jej odpowiednim nawodnieniu, bowiem jeśli zbyt mocno się nam przesuszy, to może nie odzyskać swojego dawnego blasku. Wystarczy, jak podlejemy ją raz na dwa dni.

Poisencję możemy przezimować, ale nie martwmy się, jeśli sobie z tym nie poradzimy. Egzemplarze kupowane przez nas przed Świętami Bożego Narodzenia są hodowane w możliwie najbardziej optymalnych dla nich warunkach. W naszym domu może być nieco inaczej, dlatego niektórzy z góry traktują gwiazdę betlejemską jako element dekoracyjny jedynie świątecznego stołu. Poisencja jest ciekawą ozdobą samą w sobie, ale można ją też wykorzystać do stworzenia różnego rodzaju innych dekoracji. Wystarczy, że włożymy ją do wiklinowego kosza, w którym znajdą się również inne świąteczne akcenty.

A dlaczego poisencję wiąże się z Bożym Narodzeniem? Pomocą w wyjaśnieniu służy legenda, mająca swoje korzenie w Meksyku. Opowiada o małej dziewczynce o imieniu Pepita. Podobno w Wigilię szła bardzo zasmucona do kaplicy, gdyż nie miała żadnego podarunku dla narodzonego Jezusa. Towarzyszący jej kuzyn pocieszał dziewczynkę, że może podarować Jezusowi nawet jakąś drobną rzecz, a boże dzieciątko bardzo się z tego ucieszy. Dlatego też Pepita zerwała po drodze kilka kwiatów. Kiedy położyła je w kaplicy, nagle zyskały one piękną czerwoną barwę. Od tamtej pory poisencja miała być nazywana w Meksyku Kwiatem Świętej Nocy.

Pamiętajmy, że gwiazda betlejemska to nie tylko kwiat. Określenie przywołuje nam na myśl także gwiazdę (a raczej kometę), która rozjaśniała na niebie i doprowadziła do maleńkiego Jezusa Kacpra, Melchiora i Baltazara, czyli Trzech Króli. Ale to już zupełnie inna historia, w której również warto się zagłębić. Zwłaszcza jeśli interesują nas astronomiczne ciekawostki. ama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*