Piątak na orkiestrę. Czy to dużo?

fot. mac

Orkiestra Jurka Owsiaka zagrała już po raz 28. i wydaje się, że to szaleństwo nigdy się nie skończy. I o to chodzi. Wbrew temu, co mówią i piszą o nim oraz o kierowanej przez niego fundacji osoby i instytucje mu nieprzychylne (a wrogów mu nie brakuje), zanosi się na to, że Owsiak posiadł tajemną wiedzę na temat nieśmiertelności. Dlatego jego, a właściwie „nasza” orkiestra będzie grała do końca świata, a może i jeden dzień dłużej…

Wydawało się, że po ubiegłorocznej tragedii w Gdańsku, gdy nawiedzony oszołom zamordował na oczach tłumu prezydenta Pawła Adamowicza, to już będzie koniec. Że rządowe media wykończą Owsiaka, a cała ta państwowa machina zrobi wszystko, aby WOŚP przestała grać im na nerwach. Tak się jednak na szczęście nie stało, bo idea pomagania słabszym, biednym i chorym jest na tyle silna, że nie podda się nawet takim mocarzom, jak obecnie rządzący krajem. Oczywiście „szczujnie” typu państwowa telewizja i ich pomagierzy nie odpuszczą żadnej okazji, aby dowalić Owsiakowi, jeśli tylko nadarzy się okazja. Bo przy tak ogromnym przedsięwzięciu zawsze wydarzy się coś, nawet drobny incydent, który będzie okazją do zhejtowania Owsiaka i jego idei. Na szczęście Polska obywatelska jest coraz mocniejsza i solidarnie się wspiera, za nic sobie mając podgryzanie nogawek przez tego typu „kundelki”.

Zanosi się na to, że Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy znów pobije rekord, jeśli chodzi o wysokość zbiórki. I kolejny raz poważnym zastrzykiem wesprze naszą rachityczną służbę zdrowia. Gdyby nie urządzenia zakupione z funduszy Orkiestry, wielu ludzi może nie byłoby już na tym świecie, a na pewno mielibyśmy więcej chorych, niepełnosprawnych i w efekcie – bardziej nieszczęśliwych ludzi. Świetnym pomysłem jest to, że pomagamy przede wszystkim dzieciom – w 28. edycji akcji zbieraliśmy na wsparcie chirurgii dziecięcej, a także kardio- i neurochirurgii najmłodszych. W tym też tkwi źródło sukcesu corocznych zbiórek, bo któż nie wesprze tak szczytnych celów?

Dlatego niemal co roku pobijany jest rekord wysokości zbiórki. Obecnie poprzeczka ustawiona jest bardzo wysoko – rok temu Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy uzbierała ponad 175 mln zł! Kupa kasy. Na razie, a piszę te słowa w poniedziałek rano, na koncie tegorocznej kwesty jest już 115 mln zł i wszystko wskazuje na to, że rekord zostanie znów poprawiony. Statystycznie rzecz ujmując każdy obywatel mieszkający w naszym kraju daje na orkiestrę ok. 4-5 zł. To dużo, ale zarazem nie aż tak wiele, jak się wydaje. Co to jest piątak na Orkiestrę? Czasami więcej wydajemy na loda w kawiarni czy na piwo w pubie…

Oczywiście, ci ofiarni wrzucają do skarbonki zdecydowanie więcej i częściej, bowiem w minioną niedzielę nie sposób było nie natknąć się na kwestujących. I nawet jak przed chwilą wrzuciliśmy przysłowiowego piątaka do skarbonki, to grzechem było nie wesprzeć kolejnych kwestujących. Tego dnia nasze serca i… portfele były otwarte szerzej. I tak trzymać, drodzy Czytelnicy. Byliście, jak zwykle, wielcy!

Robert Lewandowski
redaktor naczelny