Piękny gest młodej pary

Paulina i Dennis Augustyniak poprosili gości weselnych o karmę dla zwierząt. Wszystko podarowali przytulisku. Fot. Spółka Komunalna we Wschowie
Paulina i Dennis Augustyniak poprosili gości weselnych o karmę dla zwierząt. Wszystko podarowali przytulisku. Fot. Spółka Komunalna we Wschowie

Piękny prezent sprawili pieskom ze wschowskiego przytuliska Paulina i Dennis Augustyniak. W dniu swojego ślubu poprosili gości weselnych, aby zamiast kwiatów, przynieśli karmę dla zwierząt.

Paulina Augustyniak pochodzi z gminy Szlichtyngowa, ale wraz z mężem mieszka aktualnie w Niemczech.

– Ślub braliśmy 5 października br. Skąd pomysł aby poprosić gości o karmę? Sama mam dwa psy i doskonale wiem, ile kosztuje ich wyżywienie – tłumaczy Paulina Augustyniak.

Jej mąż podszedł do pomysłu entuzjastycznie. Podobnie jak goście weselni, którzy bardzo licznie odpowiedzieli na apel nowożeńców.

– To było dla nas przyjemne zaskoczenie. Tym bardziej, że prezenty w postaci karmy dla piesków od par młodych wciąż są rzadkością. Każdy taki gest bardzo nas cieszy – mówi Piotr Dziełakowski ze Spółki Komunalnej we Wschowie zawiadującej przytuliskiem.

Oczywiście przytulisko często wspierają też dzieci i młodzież z okolicznych szkół i przedszkoli. Na ogół na wrześniu, październiku, listopadzie i tuż przed Świętami Bożego Narodzenia w placówkach edukacyjnych organizowane są zbiórki dla zwierzaków.

– Za każdą z nich serdecznie dziękujemy – dodaje Piotr Dziełakowski.

Dokarmianie to jedno, ale najważniejsze są sprawne adopcje. Dlatego Spółka Komunalna we Wschowie od początku istnienia przytuliska na szeroką skalę promuje adopcje. Cztery lata temu, w 2015 roku, wdrożono program edukacyjny dla szkół i przedszkoli zatytułowany „Droga do nowego domu”. W jego w ramach spółka wydała m.in. kalendarz z czworonogami. Program „Droga do nowego domu” kontynuowany jest do dnia dzisiejszego i przynosi wymierne efekty, bo od 2015 roku regularnie wzrasta adopcyjność.

– Obecnie we wschowskim przytulisku przebywa około 10 psów i taka liczba utrzymuje się na stałe. Psy adoptowane są bardzo regularnie. Kiedy jedne przychodzą, inne szczęśliwie znajdują domy – tłumaczy Piotr Dziełakowski.

Najtrudniej o adopcję czworonogów mających problemy adaptacyjne.

– W takich sytuacjach ze zwierzakami pracują nasze wolontariuszki i starają się je socjalizować. O nowy dom trudniej też pieskom wiekowym, a najszybciej znajdują domy szczeniaki – wylicza P. Dziełakowki.

Promocji adopcji sprzyja także aktywność spółki na Facebooku. Na fanpejdżu „Adopcja piesków we Wschowie” można znaleźć wiele ciekawych informacji.

Ogromnego wsparcia udziela także przytulisku zaprzyjaźniona leszczyńska Fundacja Zwierzęce SOS.

– Fundacja cyklicznie zabiera od nas tzw. trudne psy by po socjalizacji łatwiej znalazły nowe domy. Wspierają nas także merytorycznie, dlatego przy tej okazji bardzo proszę o finansowe wparcie dla tej fundacji . Zapewniam, że tworzą ją wspaniali ludzie – apeluje P. Dziełakowski.

We wschowskim przytulisku znajdują się także psy interwencyjnie odebrane swoim właścicielom przez sąd.

– W ostatnim czasie przyjęliśmy trzy takie psy. Było to ubiegłorocznej zimy. Właściciel nie zapewnił czworonogom odpowiednich warunków. Spały na dworze, bez bud. W sprawie ich właściciela wciąż trwa postępowanie – tłumaczy P. Dziełakowski.

Karolina Bodzińska