Piły kawę, plotkowały i wymieniały ubrania

Z oferty skorzystały przede wszystkim panie Fot. kab

W minioną sobotę, w dawnej fabryce pomp przy ulicy Narutowicza, wydział promocji i rozwoju Urzędu Miasta Leszna, w ramach rewitalizacji, zorganizował pierwszą leszczyńską wymianę ciuchów czyli imprezę pod nazwą Ciuch za Ciuch.

Uczestnictwo w wydarzeniu było bezpłatne. Na wymianę można było przynieść ubrania, torebki, paski, buty i biżuterię. Oczywiście, obowiązywało kilka żelaznych zasad. Odzież musiała być czysta i w dobrym stanie. Można było przynieść maksymalnie 10 ubrań, natomiast w ilości dodatków nie obowiązywały żadne ograniczenia. Wszystkie uczestniczki mogły wyeksponować ubrania na stelażach. Musiały jednak przynieść własne wieszaki.

– Pomyśleliśmy, że będzie to doskonały pretekst do spotkania się. Spodziewaliśmy się, że z naszej propozycji skorzystają przede wszystkim kobiety, bo to one głównie interesują się modą. I tak się rzeczywiście stało – mówi Katarzyna Plewka z wydziału promocji i rozwoju Urzędu Miasta Leszna.

Organizatorom zależało też na zaprezentowaniu mieszkańcom ciekawej przestrzeni, która w niedalekiej przyszłości będzie rewitalizowana.

– Właściciel nieruchomości pracuje nad koncepcją. Na razie nie zdradza jakie ma plany. Tak naprawdę dawna fabryka pomp choć jest jeszcze zaniedbana ma już potencjał, coś do zaoferowania. Uważamy, że ma ogromne możliwości – tłumaczy Katarzyna Plewka.

Do spotkania pod nazwą Ciuch za Ciuch zainspirowała organizatorów jedna z mieszkanek Leszna, która jakiś czas temu zgłosiła się do urzędu i zaproponowała imprezę pod nazwą pierwsza leszczyńska wymiana roślin.

Impreza odbyła się w Stacji Biznes. Była trafionym pomysłem. Cieszyła się dużym zainteresowaniem. Zastanowiliśmy się, czym jeszcze mieszkańcy mogliby się wymienić i przyszły nam do głowy ciuchy – wyjaśnia K. Plewka.

Wnętrze dawnej fabryki wymagało sporo pracy.
Kiedyś był tu zakład stolarski. Trzeba było zakasać rękawy i trochę posprzątać. Ale muszę przyznać, że miejsce zachwyciło mnie od pierwszych chwil. Jest idealne na tego typu inicjatywy – podkreśla Anna Bartosz-Kosmala z UM Leszna.

Jeszcze przed oficjalnym startem imprezy niektóre uczestniczki miały już swoje typy. Gdy wybiła 11.00 rozpoczęło się swoiste polowanie. Ładnych ubrań rzeczywiście nie brakowało. I co najważniejsze były w różnych rozmiarach. Wszystkie zgodnie z wymogami organizatorów pachnące i wyprasowane.

– Udało mi się zdobyć przepiękną czarną sukienkę. A wszystko dzięki pani, która do mnie podeszła, a której spodobały się moje buty. Zupełnie nowe. Zaprosiła mnie do siebie. Szybko doszłyśmy do porozumienia – relacjonuje Karolina Juskowiak. Sama na wymianę przyniosła seksowną bluzeczkę, kilka sukienek i spódniczek.
Buty kupiła od niej Anna Kaźmierczak.

– Ale nie zdradzę ile mam par butów. Wolę, żeby mąż nie wiedział – śmieje się Anna.

Wymiana ciuchów zakończyła się około 14.00, ale tak naprawdę była tylko pretekstem do ciekawego spotkania, poznania nowych ludzi i wypicia smacznej kawy.
– Kolejne meetingi przed nami – przekonuje Katarzyna Plewka.

Cały artykuł jest również dostępny w 42 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2018 roku. Zapraszamy do zakupu e-wydania:

AUTOR ARTYKUŁU: Kab

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*