Pionierski zabieg w szpitalu. Pozwala wykryć arytmię

Zabieg wykonał dr hab. med. Marek Prech (na zdjęciu) wraz z zespołem Fot. can

To pionierski zabieg w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Lesznie. Co więcej, w całej Polsce wykonywany jest od niedawna i wciąż jeszcze przez nieliczne placówki. W pracowni elektroterapii i elektrofizjologii serca leszczyńskiej lecznicy przeprowadzono zabieg wszczepienia podskórnego rejestratora arytmii (ang. CRM – cardiac rhythm monitor). Najnowszej generacji rejestrator firmy Medtronic wszczepiono u 36-letniej chorej, u której kilkakrotnie wystąpiły omdlenia bez ustalonej przyczyny. Urządzenie pozwala natychmiast wykryć arytmię, która może być zagrożeniem życia.

Publiczny szpital, przy dobrej kadrze, może pracować na naprawdę wysokim poziomie – z dumą zaznacza Tomasz Karmiński, dyrektor WSZ w Lesznie. – W przypadku pracowni elektroterapii i elektrofizjologii serca z pewnością mamy z taką sytuacją do czynienia. Pracują w niej świetni specjaliści związani z prężnymi ośrodkami akademickimi w Poznaniu i Wrocławiu.

Zabieg wszczepienia podskórnego rejestratora arytmii wykonał kierownik pracowni dr hab. med. Marek Prech wraz z zespołem. Urządzenie umieszczono u pacjentki pod skórą, w dolnej części mostka. Jest ledwo wyczuwalne, nie przeszkadza jej w codziennym życiu i nie powoduje żadnych utrudnień. Nie wyklucza też możliwości diagnostyki rezonansem magnetycznym, na co nie pozwalają starszego typu urządzenia, jakie były stosowane w elektroterapii.

Rejestrator pozwala na długotrwałe monitorowanie pracy serca pacjenta. Wszczepione urządzenie przez 3 lata nieprzerwanie wykonuje badanie EKG, a jego wyniki przesyłane są telemetrycznie do ośrodka dysponującego sprzętem do odczytu danych – wyjaśnia szczegóły T. Karmiński.

Pozwala to lekarzom na postawienie właściwej diagnozy i rozpoczęcie leczenie u pacjentów, u których omdlenia czy pełne utraty przytomności występują rzadko. Pomimo bowiem, iż charakter objawów może wskazywać na arytmię jako przyczynę omdleń, to ze względu na sporadyczność ich występowania nie można uzyskać potwierdzenia standardowymi badaniami.

Do beczki miodu musimy dodać łyżkę dziegciu. Niestety, zabieg wszczepienia rejestratora, mimo zaleceń dotyczących jego zastosowania opublikowanych przez Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne, nie jest jeszcze w Polsce usługą refundowaną przez Narodowy Fundusz Zdrowia. To znacznie ogranicza stosowanie tej metody diagnostycznej.

W przypadku 36-letniej pacjentki urządzenie zakupił szpital. Nie wykluczam, że przeprowadzimy jeszcze kilka takich zabiegów, ale na pewno nie będzie to powszechna usługa świadczona przez naszą placówkę. Niestety, przeszkodą są koszty – mówi dyrektor Karmiński. – Pozostaje mieć nadzieję, że nowy minister zdrowia, który jest przecież kardiologiem, przychylnym okiem spojrzy na te zabiegi.

Cały artykuł jest również dostępny w 15 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2018 roku. Zapraszamy do zakupu e-wydania:

[ult_dualbutton btn_hover_style=”Style 2″ btn_border_style=”solid” btn_color_border=”#eaeaea” btn_border_size=”1″ button1_text=”NEXTO” icon_link=”url:http%3A%2F%2Fbit.ly%2F29PKYcq|||” btn1_bghovercolor=”#dd6868″ button2_text=”EGAZETY” btn_icon_link=”url:http%3A%2F%2Fbit.ly%2F2a3mITH|||” btn2_bghovercolor=”#dd3333″ divider_text=”lub” divider_bg_color=”#dd3333″ title_font_size=”desktop:18px;” btn1_heading_style=”font-weight:bold;” btn2_heading_style=”font-weight:bold;”]

Autor artykułu: mach

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*