Poborowi stanęli przed obliczem wojskowych lekarzy

Fot. powiatkoscian.pl

O przymusowe „pójście w kamasze”, czyli obowiązkową zasadniczą służbę wojskową młodzi mężczyźni nie muszą się martwić od kilku lat. Nie oznacza to oczywiście, że ojczyzna nie ocenia ich przydatności do zadań bojowych. Właśnie zakończyła się tegoroczna kwalifikacja. Przed komisją stanęło 2 tys. mężczyzn i 50 kobiet z naszego regionu.

Do powiatowych komisji lekarskich wezwano mężczyzn, którzy w 2018 r. kończą dziewiętnaście lat oraz ze względu na wykształcenie kobiety w wieku od 19 do 24 roku życia. Ponadto mogli stawić się ochotnicy, w tym kobiety niezależnie od posiadanych kwalifikacji i wykształcenia, pod warunkiem, że ukończyli co najmniej osiemnaście lat – wyjaśnia Rafał Szymanowski, specjalista działu rekrutacji WKU w Lesznie.

Wstawiennictwo przed komisją jest obowiązkowe, chociaż nie wszyscy się z tego obowiązku wywiązują. Zestawienia, prowadzone przez Wojskową Komendę Uzupełnień w Lesznie są jednak dużo lepsze, niż dla całego kraju.

Przed komisje kwalifikacyjne działające na terenie powiatów: rawickiego, gostyńskiego, kościańskiego, leszczyńskiego i miasta Leszna stawiło się prawie 97 proc. wezwanych. To dużo więcej, niż w wielkich miastach, w których absencja sięga często kilkunastu procent.

– Przeprowadzenie kwalifikacji woskowej należy do kompetencji wojewodów, którzy podejmują je przy współudziale wojewódzkich sztabów wojskowych, wojskowych komendantów uzupełnień oraz starostów, wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. To właśnie województwa oraz powiaty ustalają szczegółowe terminy i miejsca kwalifikacji wojskowej, udostępniając je publicznej wiadomości w formie obwieszczeń. A organy władzy wykonawczej muszą rozesłać imienne wezwania mieszkańcom podlegającym kwalifikacji wojskowej. Dokument musi zawierać informacje o dacie i miejscu, gdzie należy się stawić – tłumaczy Rafał Szymanowski z leszczyńskiego WKU.

W skrócie można powiedzieć, że im bardziej wezwani są doinformowani, tym niższa absencja podczas kwalifikacji wojskowej. Zdarzają się oczywiście przypadki losowe, zaplanowane wcześniej wyjazdy, np. w celach zarobkowych za granicę. Dlatego kandydaci wiedząc, że nie będą mogli stawić się w określonym przez wezwanie terminie, muszą powiadomić o tym urząd.

Dlatego przypomnijmy, że na osoby, które nie stawiły się przed komisją bez uzasadnionej przyczyny, można nałożyć grzywnę – do 2 tys. zł lub zarządzić przymusowe doprowadzenie przez policję do kwalifikacji wojskowej.

WKU przekonuje, że stawienie się przed komisję leży także w interesie samych zainteresowanych, tym bardziej, gdyby w przyszłości chcieli związać się ze służbami mundurowymi. Bez uregulowanego stosunku do służby wojskowej, nie ma mowy o podjęciu pracy w policji czy straży pożarnej.

Każdy, kogo komisja lekarska uzna za zdolnego do czynnej służby wojskowej, otrzymuje książeczkę wojskową i po 14 dniach jest przenoszony do rezerwy.

Cały artykuł jest również dostępny w 26 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2018 roku. Zapraszamy do zakupu e-wydania:

AUTOR ARTYKUŁU: Anna Machowska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*