Podziarany Tata, czyli ten dobry glina

Jakub Urbaniak ma tysiące fanów na portalach społecznościowych Fot. arch

Jakub Urbaniak czyli Podziarany Tata jest doskonale znanym blogerem. Dumny tata pięcioletniej Ninki i kilkumiesięcznego Bruna od sierpnia ubr. dzieli się z czytelnikami swoim ojcowskim doświadczeniem. Dzięki tatuażom w błyskawicznym tempie stał się rozpoznawalny i zyskał dużą popularność. Młody tata z tatuażami świetnie wyglądał w zestawieniu z anielską urodą córeczki i rozkosznie roześmianym niemowlakiem.

Na facebooku i instagramie ma tysiące fanów. Gościł w telewizji śniadaniowej, bywa na wszystkich liczących się pareningowych eventach. Reklamodawcy sami pukają do jego drzwi.

Uwielbiam być mężem i ojcem. W mojej żonie zakochałem się już w liceum. Chodziliśmy do tej samej klasy. Podobnie wspólną drogę zaczynali moi rodzice i do dziś są szczęśliwą parą. Wiedziałem, że u mnie i Pameli będzie tak samo. Nie myliłem się – mówi Kuba.

Już w liceum deklarował ukochanej, że będzie fajnym tatą. Miał spore doświadczenie, bo często zajmował się dziećmi starszej siostry.
Już wtedy namawiałem Pamelę na dziecko, ale się nie zgodziła – śmieje się.

O potomka postarali się w studenckich czasach. Pamela studiowała jednocześnie dwa kierunki: dziennikarstwo i dietetykę. Jeden dziennie, drugi zaocznie. Zanim obroniła magisterkę na świat przyszła Ninka.

Żona kończyła studia, a ja zajmowałem się córeczką. Nigdy nie wpadałem w panikę, nawet jeśli działo się coś zaskakującego. Wystarczył telefon do doświadczonej w macierzyństwie siostry i wszystko wracało do normy – uśmiecha się Kuba.

Swoje maluchy wychowuje w duchu tolerancji. Jeśli któryś z obserwatorów zarzuca mu, że tatuaże straszą dzieci mówi wprost:
Zacząłem tatuować się jako osiemnastolatek. Miałem tatuaże, gdy rodziła się Ninka. Dla niej jestem ukochanym tatą i tatuaże jej nie przeszkadzają. Sama mówi, że kiedy będzie dorosła też „sobie zrobi rysunki” – uśmiecha się Kuba.

Jakimi doświadczeniami dzieli się z rodzicami? Pisze m.in. o tym, jak ojcostwo zmienia życie mężczyzny, o reakcji starszaka na pojawienie się młodszego rodzeństwa, zachwala wspólny poród i kangurowanie. Na jego blogu nie brakuje też „męskich” tematów jak sport dla taty czy bezpieczna wyprawa z rodziną na wakacje. Inspiruje go życie, codzienność Niny i Bruna.

„Pierwsza ciąża ukochanej, to coś magicznego. Czujesz, że zaraz wszystko będzie inaczej, że wydarzy się coś niezwykłego… Widzisz, jak zmienia się Twoja kobieta – wizualnie, mentalnie. Choć pewnie najbardziej zauważasz jej wahania hormonów. I wydaje Ci się, że świat wywrócił się do góry nogami, że masz inne priorytety i nic już nie jest takie, jak było. I… jesteś w wielkim błędzie. Duma, miłość, troska – to wszystko mocno czujesz przy każdej wizycie z USG (tatusiowe, koniecznie chodźcie na wizyty! Kobiety czują dzidzię cały czas, a my musimy ją poznać!), podczas głaskania brzuszka, gdy maluch kopie, przy skręcaniu mebelków czy wybieraniu bryki dla dziecka. I jasne, już wtedy wiesz, że dla tego szkraba zrobisz wszystko i jest dla Ciebie najważniejszy na świecie… ale to, co poczujesz po narodzinach – to zupełnie inny level. To, co czujesz, gdy maleństwo jest jeszcze w brzuchu, to dopiero wstęp. Takie małe piwko na początku imprezy albo pierwszy bieg w Ferrari – niby już coś wiesz, niby już coś czujesz, ale to jeszcze nie to” – pisze w swoim inauguracyjnym blogu.
Od pewnego czasu na blogu udziela się także Pamela, z zawodu dietetyczka. Jej wpisy dotyczą żywienia niemowląt.

Trzeba jednak przyznać, że ciężko mi było namówić żonę do blogosfery – zdradza Kuba.

Podziarany Tata regularnie bierze udział w warsztatach i spotkaniach dla blogerów parentingowych. Zawodowo recenzuje produkty dla dzieci.

Robię to chętnie pod warunkiem, że nie kłóci się to z moimi zasadami. Przykładowo nigdy nie zgodziłbym się reklamować śmieciowego jedzenia, a taką propozycję też miałem – zdradza.

Jest absolwentem II LO, przez wiele lat grał w rockowym zespole. Dziś mieszka z ukochaną rodziną w domu pod Lesznem.
Mamy zaprzyjaźnionych sąsiadów, także młodych rodziców. Nasze dzieciaki uwielbiają się ze sobą bawić. Cieszę się ojcostwem. Staram się towarzyszyć moim dzieciom na każdym etapie rozwoju, bo wiem, że żaden z nich już się nie powtórzy – mówi Kuba.

A co o Podziaranym Tacie mówi jego żona?

Kuba jest tatą bardzo kochającym i czułym. Lubi okazywać tę miłość dzieciakom i je rozpieszczać. Nie cierpi roli „złego policjanta”, dlatego niestety ja muszę przejmować tę funkcję, a on jest tym „dobrym”. Jako tata ma wyjątkową cechę: potrafi bawić się, szaleć i wygłupiać. Bawi się z wielkim zaangażowaniem, wszystkie dzieciaki, nie tylko nasze, uwielbiają go – przekonuje Pamela Urbaniak.

Cały artykuł jest również dostępny w 25 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2018 roku. Zapraszamy do zakupu e-wydania:

AUTOR ARTYKUŁU: Karolina Bodzińska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*