„Pojednanie z ciszą” Ryszarda Biberstajna

Ryszard Biberstajn. Fot. Archiwum

„Pojednanie z ciszą” – to tytuł najnowszego tomiku leszczyńskiego poety Ryszarda Biberstajna. Zbiór tworzą niezwykle refleksyjne utwory o życiu, relacjach międzyludzkich, wartościach, ale i dylematach, z jakimi człowiek zmaga się każdego dnia.

Ryszard Biberstajn jest poetą i prozaikiem, członkiem Związku Literatów Polskich, jak również Rady ds. Inicjatyw Naukowych i Kulturalnych przy Arcybiskupie Poznańskim, wiceprezesem Leszczyńskiego Stowarzyszenia Twórców Kultury. Wraz z żoną Eleonorą został laureatem Nagrody im. Witolda Hulewicza. W swoim dorobku ma kilka tomików poetyckich, a także dwa zbiory opowiadań. „Pojednanie z ciszą” ukazało się pięć lat po publikacji poprzedniego tomu, zatytułowanego „Jak spokój po burzy”.

„Pojednanie z ciszą” to zbiór kilkudziesięciu wierszy, podzielonych na trzy części, zatytułowanych kolejno: „Oswajanie przestrzeni”, „Wybór” oraz „Pojednanie”. Dopełnieniem publikacji są zdjęcia Wioletty Boncuţ oraz fotografia autora wykonana przez Roxanę Lewandowską. O projekt okładki, skład i typografię zadbała Irena Walachowska.

Utwory zamieszczone w „Pojednaniu z ciszą” ujmują czytelnika – z jednej strony – oszczędnym słowem, z drugiej głęboką refleksją. Widać to chociażby w wierszu pt. „Empiria”, o którym autor mówi, że jest jednym z jego ulubionych:

jedni widzieli
i nie wierzyli
inni nie zobaczyli
a dali wiarę
byli też tacy
którzy jedno
i drugie
i trzecie.

W tomiku są również utwory nawiązujące do konkretnych wydarzeń czy sytuacji, zaobserwowanych przez artystę lub które stały się jego udziałem. Niektóre dedykował: żonie Eleonorze i synowi Tomkowi.

– Do każdej kolejnej książki poetyckiej mocno selekcjonuję utwory – tak autor tłumaczy fakt, iż nie wydaje tomików np. co roku, lecz raz na kilka lat.

W tzw. międzyczasie publikował swoje wiersze w różnych almanachach. Utwory Ryszarda Biberstajna były również tłumaczone na różne języki, m.in. rosyjski, niemiecki, bułgarski, a nawet armeński.

– Bliska jest mi „filozofia” poetycka Wisławy Szymborskiej, z jej mądrością i dystansem – podkreśla Ryszard Biberstajn.

Spieszy jednocześnie z wyjaśnieniem, dlaczego właśnie poezję uczynił swoją naczelną formą literacką.

– Daje ona szansę na wyrażenie tego, czego nie da się powiedzieć językiem kolokwialnym – dodaje autor zbioru „Pojednanie z ciszą”.

Tytułowa cisza nie pierwszy raz zajmuje poczesne miejsce w twórczości Ryszarda Biberstajna. Tytuły dwóch poprzednich jego zbiorów to „Słychać tylko szept” oraz przywołany już „Jak spokój po burzy”.

W rozedrganej i hałaśliwej rzeczywistości brakuje jej najbardziej. Wszak tylko w ciszy postawić można pytania o sprawy najważniejsze – czytamy w zaproszeniu na promocję tomiku, którą zaplanowano na najbliższą niedzielę, 23 czerwca o godz. 17.30 w Bibliotece Ratuszowej w Lesznie. Oprawę muzyczną wieczoru zapewni Tomasz Biberstajn.

A tak o twórczości autora „Pojednania z ciszą” piszą inni poeci, których słowa można przeczytać m.in. na okładce wydanego właśnie zbioru:

– Poezja Ryszarda Biberstajna odwołuje się do przeżyć egzystencjalnych, do świata nas otaczającego i wypełniającego zarazem. Relacja – czasem ironiczna i autoironiczna – między światem poezji a codziennością i tym, co ostateczne, jest stanem naturalnym, broniącym przed poczuciem przemijalności, znikomości, marności ludzkiego losu – podkreśla Nikos Chodzinikolau.

– Poezję Ryszarda Biberstajna warto czytać (przeglądać? studiować? odczytywać?) dla samej satysfakcji z nią obcowania – uważa Tadeusz Hofmański.

Trudno nie zgodzić się z tymi słowami, gdy czyta się chociażby wiersz (bez tytułu), z pierwszej części zbioru, zatytułowanej „Oswajanie przestrzeni”:

tu w cichości
trawopłynnie
miododajnie
w szmerach dzień
tam w dolinie
w szumie cienia
zgrzyta rdzawo
zawias zmierzchu
ciemniejący
nieba płaszcz
ze łzami gwiazd
na wierzchu.

Sugestywne obrazy malowane wieloznacznym, sugestywnym słowem – taka jest poezja Ryszarda Biberstajna.

Promocję zbioru “Pojednanie z ciszą” zaplanowano na 23 VI. Fot. Archiwum

Anna Maćkowiak