Porażka i koniec sezonu dla Tęczy Leszno (GALERIA)

Koszykarki Tęczy Leszno przespały I połowę spotkania z AZS Uniwersytet Gdański i pożegnały się z play-off. Po przerwie mecz się wyrównał, ale leszczynianki nie zdołały już odrobić ogromnych strat, przegrywając w Trapezie 47:67.

Tęcza niestety musiała sobie radzić w meczu bez Julii Tyszkiewicz, która owszem, zasiadła na ławce drużyny z Leszna, ale zgody na jej występ nie wyraził jej macierzysty klub – CCC Polkowice.
Nasze panie fatalnie weszły w mecz. W I kwarcie zdobyły jedynie 2 punkty. W kolejnej tylko minimalnie się poprawiły. Gdańszczanki grały na dobrej skuteczności i gromiły Tęczę. Do przerwy było już 9:42!

Takich strat gospodynie nie były w stanie odrobić. Owszem po przerwie Tęcza prezentowała się zdecydowanie lepiej, ale żadnego diametralnego zwrotu w tym spotkaniu nie było, choć ambitnie grające koszykarki z Leszna po przerwie odrobiły 13 punktów z ogromnej straty po pierwszych 20 minutach. Ostatecznie Tęcza uległa faworyzowanej drużynie znad morza 47:67, odpadając w II rundzie play-off.

– Szkoda tej I połowy spotkania. Zabrakło koncentracji. Być może dziewczyny zdekoncentrowała też wieść o tym, że nie będzie nas mogła wspomóc Julia Tyszkiewicz. Po przerwie zaprezentowaliśmy się lepiej, ale straty były już za duże. Generalnie sezon oceniam pozytywnie. Zrobiliśmy progres w stosunku do poprzednich rozgrywek – przyznał Jędrzej Jankowiak, trener Tęczy Leszno.

Tęcza Leszno – AZS Unwersytet Gdański 47:67 (2:22, 7:20, 24:13, 14:12)
Punkty dla Tęczy zdobywały: Pisera 15 (2×3), Pietraszek 15 (2×3), Budeń 9 (3×3), Hołtyn 2, Arczewska 2, Walentowska 2, Franckowiak 2, Łakoma 0, Brambor 0, Matuszewska 0, Targosz 0. (andre/fot.andre).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*