Porzucili kradzionego busa na S5

Skradziony nocą bus z przyczepą wyładowaną łupami został porzucony na S5 pod Lesznem. Fot. Michał Wiśniewski
Skradziony nocą bus z przyczepą wyładowaną łupami został porzucony na S5 pod Lesznem. Fot. Michał Wiśniewski

Policja z Leszna wyjaśnia okoliczności nocnej kradzieży busa z przyczepą załadowaną sprzętem. Auto skradziono z Wilkowic w nocy z niedzieli na poniedziałek, a pojazd odnaleziono rano na S5 pod Lesznem. Złodzieje porzucili samochód, bo przyczepa złapała „panę”.

Właściciel volkswagena T4 zgłosił kradzież samochodu w poniedziałek rano.

– Złodzieje weszli na teren mojej posesji wyrywając słupki ogrodzeniowe. Zapakowali na przyczepę motocykl, kompresor i spawarkę, a do auta wrzucili podkaszarkę do trawy. Wszystko zakryli plandeką, spięli pasami i odjechali – mówi okradziony właściciel.

Auto odnalazło się niespodziewanie już kilka godzin później. Policję zawiadomiono o tym, że na trasie S5 pod Lesznem w stronę Wrocławia i Góry stoi na pasie awaryjnym bus. Numery zgadzały się z tymi, które podał okradziony właściciel. Okazało się, że uciekający złodzieje porzucili pojazd z całym łupem. Musieli, bo wyładowana sprzętem przyczepa złapała w czasie ucieczki „panę”.

– Chyba wszystko jest na miejscu. Uszkodzony został jednak kompresor – mówi właściciel.

Na S5 wezwana została laweta i grupa policyjna, która zabezpieczyła ślady w skradzionym aucie. Złodzieje ukradli też tablicę rejestracyjną, którą zamocowali w przyczepie, prawdopodobnie, by zmylić ewentualny pościg policji.

Michał Wiśniewski