Posłowie PiS-u prawie nieobecni w regionie

Fot. © Sławek Skrobała

Prawo i Sprawiedliwość – od trzech miesięcy partia władzy w Polsce – w okręgu kalisko – leszczyńskim reprezentuje pięcioro posłów. Żaden z parlamentarzystów nie mieszka jednak w regionie leszczyńskim, a tylko jeden – poseł Jan Dziedziczak – ma swe biuro w leszczyńskiej części okręgu.

Jak politycy PiS-u chcą więc utrzymywać kontakt z wyborcami, którzy gremialnie powierzyli im czteroletnią władzę? Gdzie można zastać posła lub choćby jego asystenta?

W październiku ub.r. pięć z dwunastu mandatów w okręgu kalisko – leszczyńskim objęli kandydaci PiS-u. Posłami zostali (w kolejności zdobytych głosów) Jan Dziedziczak, Joanna Lichocka, Tomasz Ławniczak, Jan Mosiński i Piotr Kaleta.

Żaden z tych parlamentarzystów nie mieszka w regionie leszczyńskim – pierwszych dwoje to warszawiacy, pozostali są związani z częścią kaliską okręgu. Nasi wyborcy nie poparli miejscowych kandydatów, co rodzić może zagrożenie, że w regionie nie będzie biur poselskich PiS-u.

Praktyka minionej kadencji zdecydowanie to potwierdziła – z trzech posłów Jan Dziedziczak, Adam Rogacki i Andrzej Dera, tylko ten pierwszy prowadził w Lesznie biuro poselskie, pozostali dwaj tylko w Kaliszu i Ostrowie Wielkopolskim (obaj nie skończyli kadencji jako posłowie PiS: pierwszy został usunięty z partii po tzw. aferze madryckiej, drugi przeszedł do Solidarnej Polski).

Jedyne dziś czynne biuro poselskie PiS-u w regionie leszczyńskim należy do Jana Dziedziczaka, który prowadzi je w Lesznie (drugie ma w Kaliszu) od ośmiu lat. Wkrótce po utworzeniu rządu Beaty Szydło został wiceministrem spraw zagranicznych. Od stycznia br. dyrektorem jego biura przestał być wieloletni współpracownik Sławomir Szczot, szef leszczyńskiego PiS-u.

– Biuro w Lesznie pracuje bez żadnych przerw od początku obecnej kadencji Sejmu, mam tam stałych współpracowników. Nie zamierzam zwalniać dotychczasowego tempa pracy parlamentarnej i nadal jestem do dyspozycji mieszkańców regionu leszczyńskiego. Z chwilą objęcia funkcji wiceministra spraw zagranicznych z pewnością będę miał mniej czasu na wizyty w Lesznie, ale to miasto jest absolutnym dla mnie priorytetem – deklaruje Jan Dziedziczak.

Poseł PiS-u informuje, że od wyborów był w Lesznie cztery-pięć razy. Ostatnio na uroczystościach związanych z rocznicą odzyskania niepodległości przez Leszno, znalazł się też w komitecie honorowym zespołu ds. upamiętnienia ofiar katastrofy smoleńskiej.

ram

Cały artykuł w 3. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

1 KOMENTARZ

  1. Absurd! Po 8 latach rządów PO-PSL Komisja Europejska wyraziła zaniepokojenie poziomem długu publicznego w Polsce. Dlaczego dopiero teraz?!

    Po 8 latach nieustającego powiększania długu publicznego przez ekipę Platformy Obywatelskiej i PSL, eurokraci z Brukseli wyrazili zaniepokojenie jego aktualnym poziomem. Powstaje pytanie – dlaczego tak późno?! Dlaczego Komisja Europejska nie interweniowała już kilka lat temu, kiedy Tusk z Rostowskim “skokowo” powiększając zadłużenie, zdecydowali się dokonać grabieży środków zgromadzonych w OFE? Dlaczego “niepokój” pojawił się dopiero teraz, kiedy odsunięto od władzy partię skrajnych euroentuzjastów?

    Zgodnie z treścią najnowszego raportu Komisji Europejskiej na temat wyzwań w polityce fiskalnej państw członkowskich UE – w Polsce nagle pojawiło się ryzyko związane ze stanem finansów publicznych. Zdaniem eurokratów z Brukseli mamy zbyt wysoki poziomu długu publicznego oraz niewłaściwą jego strukturę (ok. 50 proc. polskiego długu jest w rękach zagranicznych wierzycieli).

    Powstaje pytanie – dlaczego Komisja Europejska dopiero teraz zauważyła problem, który istniał już co najmniej 2011 roku? Dlaczego nikt z eurokratów nie interweniował, kiedy Platforma w 2013 roku zawiesiła istnienie progu ostrożnościowego, bo całkowicie rozsypał się budżet kraju? Dlaczego nikt z unijnych polityków nie wyrażał “zaniepokojenia”, kiedy Tusk z Rostowskim organizowali “skok” na oszczędności Polaków zgromadzone w OFE?

    Czy nagłe przypomnienie sobie o wysokości polskiego długu publicznego i jego strukturze ma związek z tym, że od władzy w naszym kraju odsunięta została partia skrajnych euroentuzjastów, bezrefleksyjnie realizujących dyspozycje płynące z Brukseli i Berlina, a jej miejsce zajęła formacja uchodząca za eurosceptyczną?

    Źródło: KE: wyzwania dla finansów publicznych w Polsce (Bankier.pl)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*