Posłowie pytają w różnych sprawach

Fot. Archwium
Mieszkańców regionu leszczyńskiego w Sejmie reprezentuje 12 posłów wybranych ponad trzy lata temu. Orężem parlamentarzysty są 
m.in. interpelacje i zapytania poselskie, z których część korzysta w ważnych sprawach, a część zadając pytania w kwestiach nie zawsze istotnych. Najciekawsze są pytania posłów partii rządzącej skierowane do własnego rządu. Przedstawiamy kilka przykładów epistolografii parlamentarnej.

Spośród parlamentarzystów okręgu kalisko-leszczyńskiego najwięcej interpelacji i zapytań – łącznie ponad 260 – złożył poseł Adam Szłapka (Nowoczesna). Wraz z innymi posłami pytał m.in. czy i jak rząd zamierza przeciwdziałać rozpowszechnianiu nieprawdziwych informacji na temat osób homoseksualnych.

– Osoby LGBT nie są prawnie chronione przed przemocą motywowaną homofobią czy transfobią – brak w polskim kodeksie karnym zapisów odnoszących się do tego zjawiska. Czy rząd zamierza wywiązać się ze zobowiązań złożonych na forum ONZ i dostosować przepisy polskiego kodeksu karnego? Kiedy możemy spodziewać się działań legislacyjnych? Co jest powodem dotychczasowych zaniechań w tym zakresie? – pytał Adam Szłapka.

Adam Lipiński, pełnomocnik rządu ds. równego traktowania odpowiedział, że Ministerstwo Sprawiedliwości nie prowadzi prac legislacyjnych, bo przepisy prawa karnego i prawa cywilnego zawierają przepisy zapewniające ochronę przed dyskryminacją.

Poseł PiS Jan Mosiński próbował powrócić do wydarzeń z 2003 r. (rządy koalicji SLD/PSL), gdy w podkaliskich miejscowościach – Marchwacz i Cienia Druga – podczas protestów gospodarzy przeciwko trudnej sytuacji w rolnictwie doszło do starć z policją. W wyniku zamieszek do szpitala trafiło 10 osób, a jeden z rolników stracił oko po użyciu broni gładkolufowej przez funkcjonariusza.

– Kto wydał rozkaz użycia broni? Pytanie to stawiam w związku z pojawiającymi się informacjami, że decyzja została podjęta pod naciskiem polityków SLD i PSL. Czy ktoś został pociągnięty do służbowej odpowiedzialności w związku z tamtą sytuacją? – pytał poseł PiS.

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński odpowiedział, że dokumentacja podjętych przez policję działań została przekazana do archiwum, a potem zniszczona.

Poseł PiS Jan Dziedziczak, po zgłoszeniach rolników skarżących się na szkody wyrządzone w ich uprawach przez żurawie, jest zaniepokojony wzrostem ich liczebności.
– Obowiązujące przepisy nie dopuszczają możliwości wypłaty odszkodowań w wyniku szkodliwego działania żurawi, bowiem nie są one zaliczane do zwierząt łownych. Na nic się zdaje płoszenie żurawi, które nie odlatują, lecz zmieniają tylko miejsce żerowania. Czy w najbliższym czasie planowane jest wpisanie żurawi do ustawy o ochronie przyrody, tak aby rolnicy mieli możliwość uzyskania odszkodowania z tytułu strat w uprawach – pyta poseł ministra środowiska.
Odpowiedź jeszcze nie została udzielona.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*