Powrót do Mongolii Zbigniewa Kulaka

Wizyta państwa Kulaków u najwyższej rangi buddyjskiego Lamy mongolskiego. Fot. arch. prywatne
Wizyta państwa Kulaków u najwyższej rangi buddyjskiego Lamy mongolskiego. Fot. arch. prywatne

Gostyniak Zbigniew Kulak był ambasadorem RP w Mongolii w latach 2005-2009. Misję dyplomatyczną zakończył 31 lipca 2009 roku. Nam zdradza kulisy misji w Mongolii, opowiada z jakimi trudnościami musiał się zmierzyć, jak wyglądało życie ambasadora i jacy są Mongołowie.

Zbigniew Kulak, polski polityk, samorządowiec, lekarz chirurg, senator w latach 1993-2005, pełnił funkcję ambasadora RP w Mongolii w latach 2005-2009. Misję dyplomatyczną zakończył 31 lipca 2009 roku. Nam zdradza m.in. to, jak przebiegała jego praca w Mongolii, z jakimi trudnościami musiał się zmierzyć, jak wyglądało na co dzień życie ambasadora i jacy są Mongołowie.

– To były cztery lata intensywnej, ale równocześnie bardzo odpowiedzialnej pracy. Wielogodzinna różnica czasu w stosunku do Polski powodowała, że niektóre decyzje musiałem podejmować samodzielnie, a dopiero później informowałem o nich przełożonych. Już w pierwszym roku misji udało mi się zrealizować zadanie wskazane przez ministra Stefana Mellera, aby sfinalizować sprawę zadłużenia Mongolii wobec Polski z czasów RWPG, czyli sprzed 1989 roku. W listopadzie 2006, dysponując osobistym upoważnieniem premiera polskiego rządu, podpisywałem wynegocjowaną umowę z ministrem finansów Mongolii – wspomina Zbigniew Kulak.

Olbrzymim przeżyciem dla ambasadora była wizyta prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Ułan Bator w grudniu 2008 roku. Stres spotęgował się po jej oficjalnym zakończeniu, gdy tuż przed odlotem ujawniono awarię polskiego Tupolewa, która uniemożliwiła odlot delegacji do Japonii. Strona mongolska zaoferowała wtedy wynajęcie Boeinga ich narodowych linii lotniczych MIAT.

– Formalności trwały wiele godzin, a ja miałem na głowie 52 osoby delegacji, wykwaterowane już z hoteli… To był chyba, może poza egzaminem specjalizacyjnym z chirurgii, najbardziej stresujący dzień w moim życiu – wyznaje Zbigniew Kulak.

Były ambasador wraz z małżonką Anną lata spędzone w Mongolii wspominają jako fantastyczne przeżycie, kontakt z bardzo życzliwymi i uczciwymi ludźmi, obdarzonymi doskonałym słuchem i muzykalnością, co bardzo ułatwiało im uczenie się języków obcych.

Mongołowie są życzliwi Polsce. W naszym kraju ukończyło w różnych latach kształcenie na poziomie studiów wyższych ponad 1000 osób z tego kraju. Z wieloma z nich nadal utrzymujemy kontakty, odwiedziliśmy ten kraj po 5 latach od zakończenia tam pracy. W 2020 roku prawdopodobnie pojedziemy tam ponownie – mówią państwo Kulakowie.

Wszystkie zainteresowane tą tematyką osoby zapraszamy na spotkanie ze Zbigniewem Kulakiem do Biblioteki Publicznej w Śremie w środę, 27 listopada o godz. 18.00. Wtedy to zaprezentowane zostaną zdjęcia oraz pamiątki z tej mongolskiej przygody życia.

Biogram Zbigniewa Kulaka

Urodził się 23 marca w 1953 roku w Poznaniu. W 1972 roku ukończył z wyróżnieniem II LO im. H. Modrzejewskiej, a w roku 1978 studia na Wydziale Lekarskim Akademii Medycznej w Poznaniu. Następnie uzyskał I stopień specjalizacji z chirurgii ogólnej, II stopień specjalizacji, a w 1992 roku obronił pracę doktorską z zakresu nauk medycznych. W 1993 i 1997 roku, z ramienia SLD, uzyskał mandat senatora. Trzeci raz został wybrany senatorem RP w 2001 roku, również reprezentując to ugrupowanie. W latach 2001-2005 był wiceprzewodniczącym i przewodniczącym Komisji Spraw Zagranicznych Senatu.

Natalia Kurpisz