Powstaje film o relacjach człowieka z żurawiem

Dla mieszkańca Wschowy żurawie są pięknymi i charyzmatycznymi ptakami. Warto obejrzeć zdjęcia jego autorstwa. Fot. PIOTR DZIEŁAKOWSKI

Piotr Dziełakowski, mieszkaniec Wschowy i wielki miłośnik żurawi, wraz z grupą przyjaciół kręci film na temat tych pięknych ptaków. Na platformie pomagam.pl uruchomił zbiórkę. Cel to 40 tys. zł. Naprawdę warto się dorzucić.

Piot Dziełakowskiod lat bada życie żurawi. W każdej wolnej chwili wyrusza do swojej leśnej czatowni, by przyglądać się ich zwyczajom. Niezaprzeczalnie jest ich największym fanem. Na koncie ma wiele wystaw fotograficznych z żurawiami w roli głównej. Wystawiał swoje prace w Polsce i zagranicą. Ostatnio jego fotografie mieli okazję podziwiać mieszkańcy Leszna. Zdjęcia były dostępne przez jednen dzień w galerii handlowej. Jest gościem festiwali przyrodniczych. Swoją wiedzą chętnie dzieli się także z młodzieżą.

– Film już od dawna chodził mi po głowie. Właściwie od momentu, gdy po raz pierwszy, w ramach projektu „Żuraw w lesie” wraz z grupą pozytywnie zakręconych przyrodników, zamontowaliśmy kamerę przesyłającą streaming z żurawiego gniazda w świat. To było mega przeżycie – tłumaczy Piotr Dziełakowski.

Trzeci sezon

„Żuraw w lesie” to wspólny projekt Nadleśnictwa Włoszakowice, Uniwersytetu Zielonogórskiego, gminy Wschowa i firmy Kaja Komputer. Polega na przesyłaniu obrazu na żywo prosto z żurawiego gniazda. Rozpoczynając ten projekt w 2017 roku przyrodnicy mieli nadzieję, że dokumentacja fotograficzna oraz zapis wideo kamerki online dostarczy odbiorcom niezapomnianych wrażeń. I nie mylili się, bo obraz obserwowało sporo osób i dzielili się swoimi spostrzeżeniami.

– Byli świadkami, jak w ciągu dwóch sezonów w gnieździe wykluły się cztery młode. Wielu internautów cieszyło się z tego wydarzenia – uśmiecha się Piotr Dziełakowski.

Lada chwila ruszy trzeci sezon żurawiej telewizji. Kable zostały zamontowane na w weekend. Przyrodnicy czekają, aż żurawie zasiądą w gnieździe, co nastąpi lada dzień.

Teraz film

– Nietrudno się zatem domyślić, że dla takiego człowieka jak ja, film o żurawiach był tylko kwestią czasu – śmieje się.

Do autorskiego projektu przygotowywał się od dwóch lat. Niespiesznie, bo jest człowiekiem cierpliwym, dokładnym i wyważony. Niestety, prace nad produkcją muszą nabrać tempa.

– Przyspieszyłem prace, gdy za sprawą pewnej interpelacji poselskiej pojawiła się w przestrzeni publicznej dyskusja na temat żurawi i szkód, jakie wyrządzają w rolnictwie. Wyznam szczerze, że zdenerwował mnie pomysł z wpisaniem żurawia na listę zwierząt łownych. Na szczęście interwencja wielu ornitologów,ekologów i miłośników przyrody powstrzymała sprawę. Ale czy na długo? Sam widzę, że populacja żurawia wzrasta, z roku na rok przybywa par lęgowych, obserwuję coraz większe stada tych ptaków. W związku z tym, żurawie przez niektórych postrzegane są jako„szkodniki”, zwłaszcza na wielkoobszarowych uprawach. A wiadomo, jaki los czeka szkodniki. Nawet boję się o tym myśleć… – mówi Piotr Dziełakowski.

„Człowiek i żuraw” nie będzie zwykłym filmem, lecz opowieścią o żurawiu w odniesieniu do człowieka. Opowieścią o ich wspólnym, międzygatunkowym mianowniku.

– Chcę pokazać trudne relacje między żurawiem a człowiekiem. Będzie kilku bohaterów którzy swoje życie zawierzyli przyrodzie – tłumaczy autor.

Od dwóch lat myślę o filmie – mówi Piotr Dziełakowski. Fot. KAROLINA BODZIŃSKA

Jak zauważa Piotr Dziełakowski, kiedyś żuraw był obecny w wielu państwach w Europie, ale dziś jest go mniej z powodu ubytku wody. Kiedy widzi jak nieudolnie meliorowane są pola, jak znika woda z bagien i lasu, nabiera pewności, że jego film jest potrzebny.

– Żurawie nazywa się strażnikami wody. Mniej wody, mniej żurawia. A przecież woda to życie – dodaje.

Dla Piotra żuraw jest zwierzęciem charyzmatycznym. Zwiastuje wiosnę,jest symbolem miłości i wierności, a przede wszystkim pięknym i majestatycznym ptakiem.

– Stąd mój podziw dla niego – dodaje.

Możesz się dorzucić

Film będzie kosztował około 40 tys. zł. Na razie na zbiórce, na platformie pomagam.pl/zuraw Piotr zgromadził 3,5 tysiąca. Przed nim jeszcze daleka droga.

– Koszty mogą się komuś wydać wysokie, ale stawiam na najwyższą jakość filmu – tłumaczy.

Postępy nad produkcją można śledzić na facebookowej stronie: „Człowiek i Żuraw – Film”. Wpłaty można dokonać poprzez stronę: https://pomagam.pl/zuraw

Karolina Bodzińska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*