Powstanie drogowy łącznik Zaborowa z Zatorzem

Dziś przejazd z Dożynkowej na Henrykowską możliwy jest jedynie po gruntowej drodze. Fot. Michał Wiśniewski

Być może w tym roku będzie można dojechać z Zaborowa na Zatorze skrótem. Rozwiązanie to przyda się bardzo kierowcom, zwłaszcza w obliczu trwającego remontu ul. Lipowej i planowanej modernizacji Szybowników. To między innymi materiał z tych robót pozwoli na utwardzenie nowej ulicy.

Drogę, która ma stanowić utwardzony skrót z Zaborowa na Zatorze, zna część kierowców. Obecnie jest to trasa gruntowa i choć przeszła niedawno równanie, nie jest komfortowym ciągiem dla aut osobowych. Ciężarówki mają tam zakaz wjazdu.

Prawdopodobnie jeszcze w tym roku gruntówka zostanie utwardzona tak zwanym destruktem pochodzącym z remontowanych ciągów w mieście , głównie z DK12.

– Planowany do utwardzenia odcinek ma około 1400 metrów długości i biegnie od Dożynkowej do Henrykowskiej. Droga ta umożliwiłaby bardzo szybkie i bezkolizyjne połączenie dwóch dużych dzielnic: Zatorza i Zaborowa – mówi Lucyna Gbiorczyk z biura prasowego leszczyńskiego Urzędu Miasta.

Po utwardzeniu na łączniku nadal będzie obowiązywał zakaz wjazdu dla aut ciężarowych. Ich masa błyskawicznie zniszczyłaby nawierzchnię. To właśnie trwałość nowej drogi może budzić wątpliwości w związku z planowanym utwardzeniem łącznika. Miasto takie rozwiązania od lat stosuje w dzielnicach w przypadku ulic, które nie mają szans na szybką budowę pełnoprawnej drogi z infrastrukturą.

Ulice utwardzane destruktem nie są przygotowywane tak jak klasyczne asfaltowe ciągi. Nie mają odwodnienia, krawężników czy chodników. To po prostu masa asfaltowa zdzierana z remontowanych dróg i ubijana na gorąco na wyrównanej wcześniej gruntowej nawierzchni. Dlatego tak zabójcze okazują się dla niej przejazdy ciężkimi pojazdami.

Tak stało się na Zatorzu w Lesznie, gdzie przykładem może być choćby ulica Bojanowskiego. Od miesięcy kierowcy muszą tam z uwagą omijać potężne wyrwy. Samorządowi specjaliści od dróg tłumaczą, że naprawa nawierzchni z kory asfaltowej możliwa jest tylko techniką ,,na gorąco’’, a to wymaga odpowiednio wysokich temperatur. Na porządniejsze remonty trzeba więc zaczekać do wiosny.

W tym roku nawierzchnię z destrukturu będzie mogło zyskać więcej dróg w mieście ze względu choćby na skalę pozyskania tego surowca w czasie modernizacji drogi krajowej numer 12. Utwardzenie tego typu ma zyskać między innymi ulica Wita Stwosza, która stanowi przedłużenie Okrzei.

– Będzie to rozwiązanie tymczasowe, ale ulica ma już oświetlenie, więc musi zostać ucywilizowana – mówi leszczyński radny Prawa i Sprawidliwości Kazimierz Jęcz. Utwardzenie Stwosza zapowiadał w trakcie kampanii wyborczej do samorządu.

Problemy z nawierzchnią ma też wykonana z kory ulica Kryłowa. Ten ważny ciąg Zaborowa jest w fatalnym stanie, zwłaszcza w okresie zimowym i wiosennym. Przy skrzyżowaniu z Brzechwy wyrwy są tak duże, że przejazd samochodem to spore ryzyko dla samochodów osobowych. Można uszkodzić zawieszenie lub miskę olejową.

– Żadna przebudowa nie jest tam planowana. Na pewno będziemy dokonywać jednak bieżących napraw jak tylko warunki atmosferyczne na to pozwolą – zapewnia Lucyna Gbiorczyk z biura prasowego Urzędu Miasta Leszna.

Michał Wiśniewski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*