Pozwólmy, by wyrosły nam skrzydła!

Na cześć Janiny Zajdel-Łasowskiej przed zamkiem zasadzono drzewo pamięci Fot. kab

W minioną sobotę odbył się we Wschowie VII kongres kobiet. W tym dniu w królewskim mieście gościło wiele wyjątkowych pań. Wykładom i prelekcjom towarzyszyła myśl przewodnia: „Pozwólmy, by wyrosły nam skrzydła”.

Sejm ustanowił 2018 Rokiem Praw Kobiet, w związku z tym organizatorki kongresu postanowiły uhonorować wyjątkową postać: nieżyjącą już ginekolożkę Janinę Zajdel-Łasowską.

– Pomogła przyjść na świat wielu pokoleniom wschowian. Bardzo ofiarna i pomocna wszystkim kobietom osoba – tłumaczyła Urszula Chudak, współorganizatorka kongresu.

Na cześć Janiny Zajdel-Łasowskiej przed zamkiem królewskim zasadzono drzewo pamięci.

– Moja mama była zwykłym, normalnym człowiekiem. Ludzi otaczała miłością i dobrocią, obdarzała wsparciem i uśmiechem. Starała się dzielić czas między pracę i rodzinę. Było jej ciężko, bo wiele czasu spędzała w pracy, ale w weekendy czy w czasie urlopu była dla nas i tylko dla nas. Rodzice przekazali nam to, co najważniejsze: poszanowanie dla drugiego człowieka – zapewniał Tomasz Łasowski, syn uhonorowanej ginekolożki.

Wśród prelegentek znalazła się europosłanka dr Krystyna Łybacka, która motywowała panie, by nie bały się sięgać po swoje. Dlaczego nie ma powodów do strachu?

– Pierwszy warunek braku obaw to zgodność z prawem i to Polki mają zagwarantowane. Artykuł 33 Konstytucji stanowi, że kobieta i mężczyzna w RP mają równe prawa i równe szanse realizowania się w życiu społecznym i gospodarczym. Aby realizować konstytucyjny zapis, musimy mieć innego rodzaju odwagę, która pozwoli nam w siebie uwierzyć i tak się zachowywać, że inni w was uwierzą – mówiła Krystyna Łybacka.

Podczas kongresu mówiła o kilku ważnych dla kobiet obszarach jak: polityka, odpowiedzialność, lojalność, samorządność, kultura i akademia.

– Dominacja mężczyzn w polityce, przy dominacji liczebnej kobiet w Polsce nie jest zjawiskiem dobrym. Dlaczego? Ponieważ mężczyźni brutalizują politykę, a – co gorsza – czeka na nich wiele niebezpieczeństw, jak seks, alkohol i pieniądze. Na wszystkie trzy elementy kobiety są dużo bardziej odporne – zapewniała posłanka.

Zwróciła też uwagę na ciekawy aspekt: dla mężczyzn szczegóły są drugorzędne, natomiast kobieta dostrzega także te obszary, które z lotu ptaka nie są dostrzegalne.

– Dlatego patrzenie na problemy w polityce będzie duże lepsze, jeśli będą w nim uczestniczyły także kobiety. Dzięki kobietom polityka będzie realizowana mniej brutalnie i bardziej odpowiedzialnie – przekonywała Krystyna Łybacka.

Posłanka sporo mówiła też o odpowiedzialności kobiet za powierzone im zadania, nawiązując przy tej okazji do słynnego powiedzenia Margaret Tatcher. „Jeśli chcesz, aby w polityce coś zostało powiedziane, zwrócić się do mężczyzny, ale jeśli chcesz, by coś było zrobione, zwrócić się do kobiety” – mawiała żelazna dama.
Lojalność to kolejna domena kobiet.

Samorządność to z kolei najwspanialsza szkoła działalności publicznej. Mamy kobiety, które są marszałkami czy znakomitymi radnymi. Jadąc do Wschowy przeglądałam plakaty wyborcze. Plakaty mężczyzn zazwyczaj mówią: „przyszłość, doświadczenie”. Mężczyzna gwarantuje sukces. A kobieta zazwyczaj mówi: „zawsze dla ludzi”, „chcę służyć ludziom”. Ale dopiero ambicja łowcy i społeczna wrażliwość daje nam dobry sposób zarządzania – podkreśla dr Łybacka.
Rozmawiano też o kulturze w kontekście kulturowych stereotypów.

– Sięgam do Biblii. Kobieta powstała z żebra Adama, potem doprowadziła do wygnania z raju. A ja zapytam, czy ten kuszony przez kobietę Adam nie mógł wykazać się asertywnością? – pytała retorycznie pani poseł.

Zwróciła uwagę, że wciąż w przestrzeni publicznej pokutują stereotypy, wedle których kobieta powinna ładnie wyglądać, uśmiechać się i dopełniać wizerunku mężczyzny.

– Tymczasem kobieta to pełnoprawny obywatel i osoba która potrafi znieść dużo więcej trudów! – podkreślała dr Łybacka.
Wskazała też temat akademii w kontekście dokształcania się i zgłębiania nowych zagadnień. Pani poseł poruszyła ważny temat: wykluczenia cyfrowego kobiet.

– Żyjemy w cywilizacji informacyjnej, a cyberprzestrzeń została stworzona przez mężczyzn i jej rozwój w dużej mierze kontynuowany jest przez mężczyzn. Dlatego walka z wykluczeniem cyfrowym kobiet jest bardzo ważna. Rozejrzymy się dookoła. Za chwilę one naprawdę będą spychane ma margines – wyraziła obawę posłanka.

Na koniec zadała zebranym kobietom zagadkę: co wyjdzie po utworzeniu akronimu z omawianych przez nią obszarów: polityki, odpowiedzialności, lojalności, samorządności, kultury i akademia.

 „Polska”. Polska jest kobietą! Sięgajmy po swoje! – zachęcała Krystyna Łybacka.
Wystosowała też do kobiet kandydujących w wyborach samorządowych apel, aby od pierwszego momentu objęcia mandatu nie pozwoliły ustawić w roli paprotki, ozdobnika.

– Proszę być odporną na komplementy, bo te będą miały ukryty cel: bądź ładna, ale nie wtrącaj się do zarządzania. Najważniejsze jest jak najszybsze zakotwiczenie merytoryczne w obszarach, w których będziecie czuły się mocne – radziła europosłanka. Kab

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*