Przemęt jest z niej dumny

Katarzyna Sobierajska na najwyższym stopniu podium we włoskim Follonica. Fot. archiwum

Sukces goni sukces. Katarzyna Sobierajska, 17-letnia zawodniczka trenuje judo. Pierwsze kroki stawiała na miejscu w Przemęcie w klubie UKS Pohl. Teraz reprezentuje już AZS UW Warszawa, a na arenach międzynarodowych z dumą walczy dla Polski.

Początkowo Katarzyna Sobierajska traktowała judo jako świetną zabawę. Z czasem jednak na tyle pokochała tę dyscyplinę sportu, że zaczęła osiągać w niej sukcesy.

– Moje sportowe początki? Pierwszym sukcesem było zajęcie piątego miejsca na mistrzostwach Polski młodzików. Potem były dwa srebra mistrzostw kraju oraz dwa złote – wylicza Sobierajska.

Jej pierwszym trenerem, jeszcze w Przemęcie, był Damian Lisiewicz. W tej niewielkiej miejscowości nie ma jednak takich możliwości, jak w dużych miastach. Jej pierwszy trener, widząc, że ma u siebie talent czystej wody, zadbał o to, by jego wychowanka rozwijała swoją pasję w klubie, który zagwarantuje jej dalszy rozwój.

Kierunek stolica

Lisiewicz uruchomił swoje znajomości, a wybór padł na Warszawę. W stolicy reprezentantka Polski uczy się w LXII Liceum Ogólnokształcącym Mistrzostwa Sportowego. Jest już w II klasie, bo edukację rozpoczęła rok wcześniej niż rówieśnicy. Jest pilną i wzorową uczennicą, z czego najbliżsi mogą być też dumni. Judo trenuje w AZS Uniwersytet Warszawski, pod okiem Zdzisława Grochowskiego. Ten rok przyniósł jej kilka znaczących wyników. W Follonica (Włochy) wywalczyła 1 miejsce w Pucharze Europy. W Zagrzebiu (Chorwacja) i potem w Bielsku Białej zajmowała drugie miejsca.

– Dzięki tym wynikom zajmuję czwartą lokatę w światowym rankingu – wylicza Sobierajska.

Na liście Międzynarodowej Federacji Judo polska zawodniczka plasuje się za Wenezuelką Elianą Aguiar 300 pkt, Holenderką Yael Van Heemst 285 pkt, Niemką Anną Montą Olek 276 pkt. Katarzyna Sobierajska zdobyła dotychczas 260 pkt. Z drugą Van Heemst Polka, co ciekawe, wygrała w ćwierćfinale we Włoszech.

Szlifuje formę w Chorwacji

Młodziutka zawodniczka obecnie trenuje wraz z kadrą w Chorwacji. Dotarła tam późnym poniedziałkowym popołudniem. Tam będzie szlifować formę przez najbliższy tydzień. Potem będą przenosiny do Zakopanego i dalsza ciężka praca przed ważną imprezą, która odbędzie się w kraju nad Wisłą. Najbliższym celem są bowiem mistrzostwa Europy, które odbędą się niebawem, bo w dniach 26-30 czerwca w Warszawie.

– Chciałabym tam stanąć na podium. Podporządkowuję wszystko mojej dyscyplinie i zrobię wszystko, by nie zawieść siebie i tych, którzy trzymają za mnie kciuki – mówi judoczka.

Sobierajska nie spodziewała się tych wszystkich sukcesów. Nie czuje się też faworytką mistrzostw Starego Kontynentu, nawet jeśli wiele osób tak twierdzi. Jak mówi, postara się po prostu wystartować najlepiej jak potrafi i godnie reprezentować Polskę na warszawskim Torwarze.

Mistrzostwa świata, a potem igrzyska olimpijskie

– Marzenia sięgają daleko. Chciałabym w przyszłości walczyć w mistrzostwach świata, no i przede wszystkim pojechać na igrzyska olimpijskie, bo to marzenie każdego sportowca – kończy Sobierajska.

Ulubionymi technikami judoczki rodem z Przemętu są: uchi mata, obi tori gaeshi, kouchi makikomi. Zawodniczka, na której się wzoruje, to utytułowana Francuzka Clarisse Agbegnenou. 17-latka chciałaby w przyszłości mieć taką technikę i walczyć tak jak ona. Zdaje sobie sprawę, że jeśli chce dojść do takiego poziomu, to musi wykonywać ogrom pracy. Jest jednak tego świadoma, a że jest uparta i pracowita, to na pewno jeszcze nieraz nas zadziwi.

Andrzej Bartkowiak