Przytną wynagrodzenia parlamentarzystom, a później samorządowcom

Fot. arch

Po wizerunkowej wpadce, jaką było przyznanie premii ministrom, Prawo i Sprawiedliwość planuje wziąć się za wynagrodzenia polityków i samorządowców. Przykładem ma być obcięcie pensji parlamentarzystów o 20%. W kolejce czekają zmiany w zarobkach włodarzy miast, gmin i powiatów.

– Będzie dużo skromniej, niż było dotychczas – zapowiedział Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej.
Grupa, którą mają objąć restrykcje, obejmuje – oprócz posłów i senatorów – także wójtów, burmistrzów, prezydentów miast oraz starostów i marszałków województw. I chociaż wszyscy obstawali, że jest to propozycja mająca na celu ocieplenie wizerunku i z czasem odejdzie w zapomnienie, to zaledwie kilka dni po deklaracji prezesa projekt ustawy obniżającej pensje posłom i senatorom trafił do Sejmu. Jego założenia przedstawił wicemarszałek Sejmu i przewodniczący kluby parlamentarnego PiS Ryszard Terlecki.

Projekt ma być procedowany na najbliższym posiedzeniu Sejmu – informował Ryszard Terlecki.

Projekt zakłada obniżenie pensji posłów i senatorów o 20%. Diety mają pozostać na dotychczasowym poziomie. Zmiany mają dotyczyć posłów obecnej kadencji i spowodować oszczędności ok. 13 mln złotych w skali roku w budżecie państwa. Przewodniczący dodał, że ustawa dotycząca samorządowców jest już przygotowaniu.

Jan Dziedziczak, poseł Prawa i Sprawiedliwości
Jako politycy jesteśmy reprezentantami narodu. Społeczeństwo jest naszym pracodawcą – daje nam prace i stawia konkretne wymagania. Według przeprowadzonych badań oczekiwaniem społeczeństwa jest, abyśmy mieli niższe uposażenia, dlatego będę głosował za tym projektem. Takie samo oczekiwanie jest zarówno wobec polityków centralnych, jak i samorządowców. Tak chcą Polacy.

Wszystko wskazuje więc na to, że pensje włodarzy miast również zostaną zmniejszone. Jak miałyby wyglądać „cięcia”, jeszcze nie wiadomo. Do tej pory limit maksymalnego wynagrodzenia dla włodarzy samorządowych, ze wszystkimi jego częściami składowymi wynosił 12.365,22 zł brutto. W naszym regionie najbliżej górnego pułapu sięgają uposażenia: prezydenta Leszna Łukasza Borowiaka – 12.300 zł, burmistrz Rawicza Grzegorza Kubika – 12.144 zł i Ireny Kryszkiewicz, burmistrz Góry – 11.900 zł.

Marian Poślednik, senator Platformy Obywatelskiej

Cała ta sprawa z obniżeniem wynagrodzeń ma przykryć wpadkę rządu z bezprawnym przyznaniem ogromnych nagród dla ministrów. Prawo i Sprawiedliwość chce, aby konsekwencje ich niekompetencji ponieśli inni parlamentarzyści i samorządowcy. To obywatele powinni mieć wpływ na to, jakie jest wynagrodzenie ich burmistrza czy wójta. To jest ich gospodarz, oni go wybierają i oceniają. Być może przydałaby się korekta w kontekście zróżnicowania pensji w zależności od odpowiedzialności lub wielkości budżetu danego samorządu. Uważam jednak za niestosowane, aby to pan Jarosław Kaczyński oceniał włodarzy i obniżał im wynagrodzenie. To jest kuriozum.

Lokalni politycy uchylają się od komentarza w sprawie obniżek ich wynagrodzeń. Zaznaczają, że póki nie ma konkretnych rozwiązań proponowanych przez opcję rządzącą, nie ma sensu ustosunkowywania się do sprawy. O opinię zapytaliśmy więc tych, których cięcia dotkną już w najbliższym czasie, a więc parlamentarzystów z naszego okręgu.

Cały artykuł jest również dostępny w 18 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2018 roku. Zapraszamy do zakupu e-wydania:

[ult_dualbutton btn_hover_style=”Style 2″ btn_border_style=”solid” btn_color_border=”#eaeaea” btn_border_size=”1″ button1_text=”NEXTO” icon_link=”url:http%3A%2F%2Fbit.ly%2F29PKYcq|||” btn1_bghovercolor=”#dd6868″ button2_text=”EGAZETY” btn_icon_link=”url:http%3A%2F%2Fbit.ly%2F2a3mITH|||” btn2_bghovercolor=”#dd3333″ divider_text=”lub” divider_bg_color=”#dd3333″ title_font_size=”desktop:18px;” btn1_heading_style=”font-weight:bold;” btn2_heading_style=”font-weight:bold;”]

Autor artykułu: la

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*