Przywiązał psa do ula. Sąd odebrał mu zwierzę

Szczeniak, bez dostępu do wody i na metrowej smyczy, przywiązany był do rozpadającego się ula. Fot. Straż Miejska we Wschowie

36- letni mieszkaniec gminy Wschowa umieścił w swojej pasiece szczeniaka. W zamyśle pies miał zapewne mieć charakter stróżujący. Niestety, mężczyzna nie zadbał o bezpieczeństwo i godne warunki dla psiaka. W piątek, 19 lipca uprawomocnił się wyrok, w którym sąd orzekł przepadek zwierzęcia.

Właściciel przywiązał pieska łańcuchem o długości około 1 metra do rozwalającego się ula.

– Piesek miał ograniczoną swobodę ruchów, a podczas interwencji nie miał też stałego dostępu do wody – relacjonuje Witold Skorupiński, komendant Straży Miejskiej we Wschowie.

Pszczoły zagrażały życiu

Funkcjonariusze Straży Miejskiej we Wschowie powiadomili o tym fakcie lekarza weterynarii oraz Związek Pszczelarski we Wschowie.

– Z opinii, jakie otrzymaliśmy, wynikało, iż pasieka jest w fatalnym stanie, a pszczoły bezpośrednio zagrażały życiu pieska. Fakt, iż w czasie przebywania zwierzęcia w pasiece były chłodne dni, uratował szczeniaka od pogryzienia przez pszczoły – tłumaczy komendant.

Ostatecznie właściciel zabrał psa do domu, a strażnicy skierowali do Sądu Rejonowego we Wschowie wniosek o jego ukaranie.

Kara finansowa i strata psa

Sąd przyznał, iż doszło do naruszenia przepisów ustawy o chronie zwierząt i wymierzył właścicielowi psa grzywnę w wysokości 1000 zł oraz nawiązkę w wysokości 500 zł na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Ponadto orzekł przepadek zwierzęcia.

– To pierwszy wyrok dotyczący przepadku zwierzęcia w mojej karierze. Oznacza to, że sądy stają się coraz bardziej czułe na niedolę zwierząt. W najbliższych dniach spotkamy się z właścicielem w celu odebrania mu psa. Zwierzę z pewnością znajdzie ciepły kąt. To sąd podejmie decyzję do jakiej organizacji, fundacji czy towarzystwa opieki nad zwierzętami trafi piesek – tłumaczy komendant Witold Skorupiński.

Raport Czarnej Owcy Pana Kota

W obszernym raporcie datowanym na 2016 rok fundacja Czarna Owca Pana Kota, na podstawie monitoringu spraw dotyczących znęcania się na zwierzętami, sygnalizowała, że w Polsce ponad 74% spraw o przestępstwa przeciwko zwierzętom kończy się odmową wszczęcia postępowania lub umorzeniem go. Tylko 19% spraw znajdowało swój finał w sądzie. Przykład ze Wschowy jest światełkiem w tunelu.

To mężczyźni krzywdzą

Co ciekawe, z raportu fundacji Czarna Owca Pana Kota, wynikało, że ponad 83 % sprawców przemocy wobec zwierząt to mężczyźni. A analiza danych statystycznych udostępnionych przez ministra sprawiedliwości za lata 2012 – 2014 wskazywała, że statystycznym sprawcą jest mężczyzna w wieku 50 – 59 lat mieszkający na terenach wiejskich.

Karolina Bodzińska