Przyznał się, ale nie podał motywu

Do zabójstwa w Gogolewie doszło w listopadzie 2018. Taka tragedia to szok dla mieszkańców. Fot. archiwum

Do zabójstwa w Gogolewie pod Gostyniem doszło w listopadzie ubiegłego roku. Teraz prokuratura zakończyła śledztwo i oskarżyła Zbigniewa P. o zabójstwo 14-letniego pasierba.

Początkowo prokuratura wskazywała, że zatrzymany Zbigniew P. przyznał się do zabicia Mikołaja, swojego 14-letniego pasierba. Potem jednak miał nie być tak jednoznaczny w swoich wypowiedziach.

Nie wskazał motywu

– Nie potrafił jasno powiedzieć, czy się przyznaje, czy nie. Nie podał jasnego motywu. Kontakt z nim był trudny. Został skierowany na jednorazową obserwację, a potem na badania psychiatryczne. Wykazały, że był poczytalny w chwili popełnienia zarzucanego czynu – zaznacza prokurator Michał Smętkowski, rzecznik poznańskiej Prokuratury Okręgowej.

Śledztwo prowadziła prokuratura z Gostynia. Sprawcę udało się szybko zatrzymać, tym bardziej że Zbigniew P. od początku nie ukrywał swojego związku ze zbrodnią. Tuż po tragedii powiedział swojemu pracodawcy, że „zrobił coś strasznego“, za co grozi dożywocie.

Po rozmowie Zbigniewa P. z pracodawcą policja pojechała do domu w Gogolewie. Tam znaleziono ciało nastolatka.

– Przeprowadzone oględziny oraz sekcja zwłok wykazały iż ofiara posiadała obrażenia głowy, które powstały na skutek uderzeń zadanych przez osobę trzecią – informuje Michał Smętkowski.

Obrażenia te okazały się śmiertelne. Narzędziem zbrodni była drewniana pałka. 14-letni Mikołaj zginął od uderzeń w głowę.

Prawdopodobnym motywem działania oskarżonego była sytuacja rodzinna. Jego żona, matka zamordowanego Mikołaja, zeznała, że relacje między nią i mężem od około 2 lat były złe.

Poszukiwany w sprawie 49-letni Zbigniew P. zniknął, ale szybko został odnaleziony w miejscowości Brzezie w powiecie pleszewskim. Zatrzymał go policjant, który właśnie szedł na służbę.

– Spacerującego po ulicach Brzezia mężczyznę zauważył policjant, który poinformował o tym oficera dyżurnego i dokonał zatrzymania. Podejrzanego przewieziono do Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu – poinformował tuż po zatrzymaniu Zbigniewa P., rzecznik wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak.

Na trop mężczyzny policjanci wpadli po tym, jak w okolicach Brzezia odnaleziono porzucone granatowe auto marki Seat Cordoba o poszukiwanych tablicach rejestracyjnych, podanych zresztą w rozesłanym liście gończym.

Mężczyzna był poczytalny

Krótko po zatrzymaniu mężczyźnie przedstawiono zarzut zabójstwa swego pasierba.

-Przyznał się on do popełnienia zarzucanego czynu i złożył wyjaśnienia w których szczegółowo opisał okoliczności przestępstwa. W toku postępowania przeprowadzono na miejscu przestępstwa z udziałem podejrzanego wizję lokalną w trakcie której wskazał on miejsce w którym porzucił narzędzie zbrodni. – informuje Smętkowski.

Dodaje też, że oskarżony przeszedł badania psychiatryczne.

– Po przeprowadzonej obserwacji sądowo-psychiatrycznej biegli wydali opinię, z której wynika, iż w momencie popełnienia zarzucanego mu czynu Zbigniew P. był poczytalny – informuje rzecznik prokuratury.

Za zarzucany mu czyn grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Jakub Latusek, Łukasz Cieśla