Ptasia grypa jest tuż za miedzą

To pierwsze ognisko w powiecie wolsztyńskim i ósme w całym województwie wielkopolskim. Fot. Dariusz Gdesz
To pierwsze ognisko w powiecie wolsztyńskim i ósme w całym województwie wielkopolskim. Fot. Dariusz Gdesz

W Wielkopolsce potwierdzane są kolejne ogniska ptasiej grypy. Pierwszy z nich odkryto w Topoli Osiedlu, gdzie hodowano 65 tysięcy kur niosek. W środę, 29 stycznia kolejne ognisko choroby potwierdzono w powiecie wolsztyńskim.

Wirus jest w powietrzu. Osadza się na dzikim ptactwie, ubraniach, obuwiu, rolniczym sprzęcie. Jest bardzo zaraźliwy i szybko się rozprzestrzenia. Atakuje od razu. Zarażone ptactwo domowe pada bardzo szybko, a jedynym ratunkiem, aby go zatrzymać jest likwidacja stad.

Ptasia grypa wróciła do Wielkopolski. W 2017 r. wirus HPAI udało się zatrzymać. Wtedy dotarł do granic powiatu kościańskiego. Wybito wielkie stada indyków w Bolesławcu w gminie Mosina. Na drogach w gminie Czempiń w kierunku na Pecnę kładziono specjalne maty. Bioasekuracja objęła nawet gospodarstwa, gdzie hodowano po kilka sztuk drobiu na własne potrzeby. Teraz też jedynym ratunkiem dla hodowców może być zapobiegliwość i stosowanie zasad bioasekuracji. To ważne, bo jak podkreślają służby weterynaryjne, ptasia grypa pokazuje się w różnych miejscach Wielkopolski, co świadczy o tym, że wirus jest przenoszony przez dzikie ptaki.

Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Poznaniu odnotowało ósmy przypadek ogniska ptasiej grypy w Wielkopolsce – w Starym Widzimiu w gminie Wolsztyn (4 kurniki, razem około 36 tysięcy sztuk drobiu). 30 stycznia rozpoczęła się likwidacja ogniska. Do tej pory w Wielkopolsce odnotowano pięć ognisk ptasiej grypy w powiecie ostrowskim oraz po jednym w powiatach: szamotulskim, kolskim i wolsztyńskim. Hodowcy muszą być naprawdę ostrożni.

– Wirus ptasiej grypy nie jest niebezpieczny dla ludzi. Człowiek, nie zachowując odpowiednich środków bezpieczeństwa, może jedynie przenosić wirusa grypy ptaków na butach, odzieży czy nawet rękach. W celu zminimalizowania ryzyka należy przestrzegać podstawowych zasad higieny oraz bioasekuracji przy obsługiwaniu drobiu – przypomina Łukasz Mikołajczyk, wojewoda wielkopolski w specjalnym komunikacie.

Przedstawiciele Państwowej Inspekcji Sanitarnej prowadzą wzmożony nadzór nad sprzedażą mięsa drobiowego i produktów z nich wytworzonych w sklepach, na targowiskach oraz miejscach żywienia ludzi. Podczas kontroli sanitarnych zwracają oni również szczególną uwagę na pochodzenie i legalność mięsa.

Andrzej Rajewicz