Ratowali polskie cmentarze na Ukrainie

Grupa z Witoszyc jest jedną z najliczniejszych, jakie biorą udział w akcji. W tym roku znalazły się w niej 22 osoby. Fot. ARCHIWUM

Wolontariusze akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”, którzy porządkowali polskie cmentarze na Ukrainie, wrócili już do kraju. Wśród nich były 22 osoby z Witoszyc i okolic, bo miejscowa szkoła od początku uczestniczy w tym przedsięwzięciu.

Wróciliśmy zmęczeni, ale bardzo usatysfakcjonowani, bo naprawdę wiele udało nam się zrobić – z dumą podkreśla Leszek Stecki, dyrektor Zespołu Szkoła Podstawowa i Przedszkole w Witoszycach, który jest również koordynatorem witoszyckiej grupy. – Dziękuję wszystkim uczestnikom, którzy zdecydowali się poświęcić swoje wakacje i urlopy, aby uczestniczyć w tej cennej lekcji historii.

Zarośnięte cmentarze

Pracowali naprawdę ciężko, bo wiele z tych cmentarzy było już zarośniętych wysokimi krzewami i bujną roślinnością, a część grobów mocno zniszczona.

Członkowie witoszyckiej grupy pracowali na kilku cmentarzach. Byli w: Sorocku, Laskowcach, Howiłowie Wielkim, Iwanówce i Zaścianoczu. W Laskowcach pojawili się po raz pierwszy, a w Sorocku byli już co prawda w ubiegłym roku, ale bardzo krótko. Teraz spędzili tam zdecydowanie więcej czasu.

Muszę przyznać, że zostaliśmy bardzo mile przyjęci. Mieszkańcy okazali nam wiele sympatii. Z zainteresowaniem obserwowali nasze poczynania na cmentarzach. Po raz pierwszy spotkaliśmy się też z sytuacją, że w pracach pomagała nam starosta wsi. Tak było w Laskowcach, gdzie przez cały dzień razem z nami pracowała pani starosta Olga Romaniwna oraz jeszcze jedna mieszkanka tej wsi – dodaje dyrektor Stecki.

Dodajmy, że wolontariusze sami wybrali nekropolie znajdujące się we wspomnianych wsiach rejonu trembowelskiego. To właśnie stamtąd pochodzi bowiem większość obecnych mieszkańców Witoszyc, Chróściny, Radosławia i okolic.

Pomogli im sponsorzy

Leszek Stecki podkreśla też, że udział witoszyckich wolontariuszy w akcji nie byłby możliwy, gdyby nie liczne grono sponsorów. Wśród nich znaleźli się m.in.: burmistrz Góry Irena Krzyszkiewicz, prezes Zakładu Energetyki Cieplnej w Górze Rafał Korytowski, firma OSI Poland Foodworks z Chróściny, Stowarzyszenie Głogowska Edukacja Kresowa z Głogowa. Pomogło też liczne grono mieszkańców, którzy wzięli udział w przeprowadzonych zbiórkach na ten cel.

– Bez nich, bez ich wsparcia nic nie moglibyśmy zrobić. Pomocna była dla nas każda złotówka i za każdą dziękujemy – podkreśla L. Stecki.

Akcja ma już 10 lat

„Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia” to wielka społeczna akcja nazywana też dolnośląskim pospolitym ruszeniem. Organizowana jest od 10 lat, a co roku uczestniczy w niej około tysiąca wolontariuszy, uczniów szkół oraz osób dorosłych. Zbierają się we Wrocławiu i wspólnie kawalkadą autobusów i busów jadą na Ukrainę. Przedsięwzięciu patronuje Dolnośląski Urząd Wojewódzki we Wrocławiu i Dolnośląski Kurator Oświaty.

Jak podkreślają organizatorzy, akcja jest ważna i potrzebna, by czas nie zatarł śladów polskości na Kresach.

Anna Machowska