Real Astromal buduje skład

Michał Przekwas był wyróżniającym się graczem w minionym sezonie. To mocna opcja w ataku. Fot. ANDRZEJ BARTKOWIAK

W minionym sezonie rozgrywki I ligi zakończyli na najwyższym w historii drugim miejscu. Real Astromal Leszno myśli jednak już o przyszłości. Właśnie rozpoczął budowę składu na następne rozgrywki.

Leszczyński zespół ma za sobą dobry sezon, choć z powodzeniem mógł rozgrywki grupy B wygrać i uczestniczyć w barażach, do których ostatecznie przystąpiły tylko dwie drużyny. Baraże wygrała Unia Tarnów, pokonując w dwumeczu Nielbę Wągrowiec. Do gier nie przystąpiła w ogóle Olimpia Medex Piekary Śląskie, czyli zespół, który wyprzedził leszczynian w tabeli. Kłopoty organizacyjne sprawią, że w przyszłym sezonie naszemu zespołowi odejdzie groźny konkurent. W Piekarach Śląskich budują raczej oszczędnościowy młody skład, który o wyższe cele ma powalczyć, ale w nieokreślonej przyszłości.

W Lesznie ubytki i wzmocnienia

Po zakończeniu rozgrywek deklarację o zakończeniu kariery podjęło dwóch zawodników. Po wielu latach gry na różnych poziomach rozgrywkowych buty na kołku zawiesił bramkarz Jakub Kruk. Chwilę potem na taki sam ruch zdecydował się mający ogromne problemy zdrowotne Marcin Giernas.

Pół sezonu bez Misiaczyka?

Po zabiegu operacyjnym przyczepu barku jest Krzysztof Misiaczyk. Wiadomo, że przez pierwsze miesiące sezonu nie zagra.

– Liczę, że w listopadzie, a najpóźniej w grudniu wrócę do zespołu. Wszystko zależy od tego, jak przebiegać będzie rehabilitacja – mówi kołowy leszczyńskiego zespołu.

W Lesznie nie zagra też Marcel Zdobylak, który był wypożyczony z Chrobrego Głogów. Skrzydłowy ma pod wodzą nowego trenera dostawać swoje szanse w PGNiG Superlidze.

Napierkowski pierwszym wzmocnieniem

Reszta zespołu nie powinna się zmienić. Niektórzy mieli ważne umowy, podpisane na 2 lata, a jeszcze inni te umowy przedłużyli, tak jak ostatnio zrobili to: Jakub Skorupiński i Jakub Wierucki. Zespół będzie potrzebował wzmocnienia czy uzupełnienia składu. Pierwsze takie już jest. Zza miedzy, z Kościana do Leszna przechodzi 21-letni prawy rozgrywający Kamil Napierkowski, który w minionym sezonie wywalczył bardzo dobre, 3 miejsce na finiszu II ligi. Dodajmy najlepsze miejsce kościańskiego szczypiorniaka od wielu lat. Napierkowski zdobył dla swojego zespołu 69 bramek.

Budżet ogranicza

Na wielkie nazwiska Leszna nie stać. Wszystko ogranicza dość skromny budżet klubu.

– W pierwszej kolejności szukamy zawodników w naszym regionie. Wiemy, że w kasie nie ma tyle pieniędzy, żeby pozwolić sobie na spektakularne wzmocnienia. Telefony z Polski są, ale nie zrobimy nic bez głowy – przyznaje Maciej Wierucki, trener Real Astromal Leszno.

W regionie nie brak zawodników, którzy mogliby podwyższyć jakość gry leszczyńskiej drużyny. Po wielu latach gry w Zagłębiu Lubin z klubem żegna się wychowanek leszczyńskiego zespołu Mikołaj Szymyślik. W Poznaniu ostatnio grał Michał Tórz, z kolei w Piotrkowie Trybunalskim jego młodszy brat – Marcin. Każdy z tej trójki byłby na pewno wielkim wzmocnieniem zespołu z Leszna i też wielkim powrotem do macierzy.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*