Real Astromal nie daje szans (GALERIA)

Szczypiorniści Real Astromal Leszno umocnili się na fotelu wicelidera I ligi. W sobotę bardzo pewnie pokonali KU AZS UZ Zielona Góra 30:22.

Rywal otworzył wynik, ale to było jedyne prowadzenie gości z Grodu Bachusa. Potem dominowali leszczynianie, którzy szybko odskoczyli na 7:3, a potem jeszcze prowadzenie powiększyli. Nie przeszkodziły w tym nawet kary i gra czterech na sześciu w końcówce I części. Akademicy nie byli w stanie nic odrobić. Do przerwy notowaliśmy (15:10).

II połowę znów od trafienia rozpoczęli przyjezdni (15:11), ale AZS nie potrafił już bardziej się zbliżyć. W drużynie gospodarzy wszystko funkcjonowało jak należy. Zielonogórzanie często ryzykowali, wycofując bramkarza. Nie przynosiło to jednak oczekiwanego dla gości skutku, a wręcz odwrotnie. Trener Maciej Wierucki dużo rotował składem. Dał pograć Piotrowi Łuczakowi, któremu brakowało minut i pewności w grze.

  • Celowo wyszedł od 1 minuty. Egzamin swój zdał. Myślę, że ten mecz był dla niego na takie przełamanie – powiedział Maciej Wierucki, trener Real Astromal Leszno.

Ostatecznie gospodarze wygrali bardzo pewnie 30:22, a ostatnią bramkę w meczu na sekundę przed końcową syreną zdobył eks-zielonogórzanin – Marcin Jaśkowski.

  • Bardzo sumiennie się przygotowywaliśmy do tego meczu. Wiedzieliśmy, że drugi trener Zielonej Góry bardzo taktycznie podchodzi do spotkań. Wiedział o nas bardzo dużo. Zagrał ,,jedynką” z przodu. Nie mnie to oceniać, bo akurat dla nas była to woda na młyn. My świetnie radzimy sobie na nogach w pojedynkach jeden na jeden. To dobrze zafunkcjonowało i chwała chłopakom za to – dodał Wierucki.

Real Astromal Leszno – KU AZS UZ Zielona Góra 30:22 (15:10)

Bramki dla Real Astromal zdobywali: Zdobylak 8, J. Wierucki 3, Przekwas 3, Szkudelski 3, Łuczak 3, Misiaczyk 2, Meissner 2 Jaśkowski 2, Frieske 2, Nowak 1, Rybarczyk 1. (andre/fot.andre).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*