Real Astromal wygrał na koniec sezonu w Świdnicy

Szczypiorniści Real Astromal Leszno wygrali w czwartek ostatni mecz sezonu. Leszczyński I-ligowiec wygrał w Świdnicy 32:25, pieczętując drugie miejsce w rozgrywkach I ligi.

Goście z Leszna znów przystąpili do meczu mocno osłabieni. Na treningu nos złamał Hubert Szkudelski. Z powodu kontuzji łąkotki na Dolny Śląsk nie pojechał Mateusz Nowak. Jak dodamy kontuzje Giernasa, Misiaczyka, Frieske, to widać, że w klubie z Leszna panuje szpital.

Z przymusu na rozegraniu znalazł się w tym pojedynku Jakub Wierucki, a na ,,kole” filigranowy przecież jak na tę pozycję Alan Raczkowiak…
Rozpoczęło się źle, bo od stanu 4:0 dla gospodarzy. Leszczynianie do przerwy nie zdołali dogonić rywala, który przecież opuszcza I ligę, ale po 30 minutach przeciwnik był na wyciągnięcie ręki (14:12).

Już na początku II części meczu leszczynianie dogonili ŚKPR, a potem odskoczyli i ostatecznie pokonali ostatnią drużynę I ligi 32:25.

– Znów zagraliśmy w poważnym osłabieniu. Musiałem dokonać przesunięć na poszczególnych pozycjach, bo tego wymagała sytuacja. Kończymy sezon pozytywnie, choć to drugie miejsce w lidze pozostawia niedosyt. Baraże były w naszym zasięgu – powiedział Maciej Wierucki, trener Real Astromal Leszno.

ŚKPR Świdnica – Real Astromal Leszno 25:32 (14:12)
Bramki dla Real Astromal zdobywali: Łuczak 6, Meissner 5, Przekwas 5, Zdobylak 4, Jaśkowski 4, Raczkowiak 3, Wierucki 2, Jaszkiewicz 1, Buda 1, Kruk 1. (andre/fot.andre).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*