Real Astromal wyszarpał punkt (GALERIA)

Szczypiorniści Real Astromal Leszno powrócili dzisiaj w swojej hali z dalekiej podróży. Przegrywali przez całe spotkanie, by na koniec rzutem na taśmę doprowadzić do remisu i rzutów karnych w spotkaniu z Porcelaną Lubianą Sokołem Kościerzyna.

To spotkanie rozpoczęło się dla gospodarzy źle. Ci grali niemrawo i szybko przegrywali (0:3). Pierwszą bramkę dla miejscowych dopiero po 6 minutach gry zdobył Krzysztof Meissner. Rywal cały czas był z przodu. Słabo miejscowi zagrali szczególnie w ataku i po 30 minutach przegrywali (11:14).

Po przerwie w pewnym momencie coś drgnęło w grze ekipy trenera Macieja Wieruckiego. Przez chwilę zbliżyli się na dwie bramki, ale wystarczyły dwie akcje, by przeciwnik znów odskoczył na 4 trafienia.

Gospodarze grali jednak do końca, choć wydawało się, że są w beznadziejnej sytuacji. Ambicja pozwoliła jednak na 2 sekundy przed końcem doprowadzić do wyrównania (25:25). Tę bramkę, tak jak i pierwszą zdobył ze skrzydła, lobując bramkarza Meissner.

Potem były rzuty karne, które lepiej egzekwowali rywale. Już dwa pierwsze karne obronił dobrze dysponowany bramkarz gości. Sokół wygrał tę ,,dogrywkę” 3:1 i zainkasował dwa duże punkty. Dla gospodarzy za grę do końca nagroda w postaci punktu.

  • Rzeczywiście dzisiaj zagraliśmy dwie różne połowy. Przeciwnik w pierwszych 30 minutach nas uśpił i wyglądało to niemrawo. Trochę charakteru pokazaliśmy po przerwie. Szkoda, że to tylko punkt, a może i aż punkt, bo byliśmy w końcówce w trudnej sytuacji, a karne no cóż, to zawsze loteria – powiedział Maciej Wierucki, trener Real Astromal Leszno.

Real Astromal Leszno – Porcelana Lubiana Sokół Kościerzyna 25:25 (11:14) rz.k 1:3

Bramki dla Real Astromal: Krystkowiak 5, Giernas 5, Meissner 3, Leder 3, Misiaczyk 2, Przekwas 2, J.Wierucki 2, Bartłomiejczyk 2, Raczkowiak 1. (andre/fot.andre).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*