Rolnicy mówią o dramacie na wsi. Od kilku miesięcy zmuszeni są dopłacać do swoich hodowli

Rolnicy oczekują od ministra m.in. większej kontroli importu żywności, która trafia na nasz rynek Fot. mach

Tydzień zaczął się od rolniczych protestów. Traktory – już po raz drugi w tym miesiącu – utrudniały lub blokowały ruch na wielu ważnych drogach w całej Polsce, przede wszystkim tych krajowych. Nie inaczej było w naszym regionie. Rolnicy chcieli w ten sposób zwrócić uwagę rządzącym na dramatycznie trudną sytuację na wsi. Akcji przyświecało hasło: „Agro powstanie 2019”, choć protesty jeszcze częściej nazwane są – także przez samych organizatorów – po prostu „powstaniem chłopskim”.

– Dawno polska wieś nie była tak zjednoczona. Idziemy wszyscy razem, bo na granicy opłacalności są już obecnie niemal wszystkie rolnicze gałęzie gospodarki. W najtrudniejszej sytuacji znaleźli się hodowcy trzody chlewnej, ale wśród protestujących są także hodowcy bydła mlecznego i opasowego, a poza tym sadownicy i producenci zbóż oraz warzyw – mówi Michał Chwaliszewski, rolnik z Nowego Belęcina (gm. Krzemieniewo), jeden z organizatorów poniedziałkowego protestu i lokalny koordynator Agrounii, która jest ogólnopolskim organizatorem rolniczych strajków.

O ogromnej determinacji manifestantów najlepiej świadczy fakt, że drugi tegoroczny protest był zdecydowanie liczniejszy niż pierwszy.

– Z frekwencji jestem zadowolony, choć mogła być jeszcze lepsza. Niestety, część kolegów z różnych względów nie dojechała – przyznaje M. Chwaliszewski.

Pod zajazdem „Dobrodziej” w Krzemieniewie pojawiło się ponad 70 traktorów. Za ich kierownicami siedzieli rolnicy z trzech gmin powiatu leszczyńskiego: Krzemieniewa, Osiecznej i Rydzyny. Jechali bardzo wolno krajową dwunastką w stronę Leszna, aż do ronda Grzybowo, choć część z nich wybrała się jeszcze dalej, do ronda Roszarnia. Potem zawrócili w stronę Krzemieniewa. Rolnicy z pozostałych gmin powiatu leszczyńskiego spotkali się w Lesznie, niedaleko lotniska. Około 30 ciągników rolniczych wyjechało stamtąd krajową dwunastką w stronę Wschowy.

Dostęp do pełnej treści artykułu jest płatny

Aby wykupić dostęp do pełnej treści artykuły należy wybrać opcję AKTYWUJ. Jeśli posiadasz już kod dostępu, wybierz opcję ZALOGUJ. Więcej informacji w regulaminie.
Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj

Wykup dostęp poprzez szybkie płatności DOTPAY.

Wykup dostęp poprzez SMS PREMIUM.

Aktywuj dostęp poprzez szybkie płatności DOTPAY (koszt 1,10 zł). Otrzymasz kod, który należy wpisać w pierwsze okno poniżej. Na koniec wciśnij "Odblokuj dostęp". Więcej informacji w regulaminie.
Kup kod
Odblokuj dostęp
Aktywuj dostęp poprzez SMS PREMIUM (koszt 1,23 zł brutto). Wyślij SMS o treści AP.OTO1 na numer 71068. Otrzymasz kod, który należy wpisać w pierwsze okno poniżej. Na koniec wciśnij "Odblokuj dostęp". Więcej informacji w regulaminie.
Odblokuj dostęp
Anuluj

Cały artykuł jest również dostępny w 4 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2019 roku. Zapraszamy do zakupu e-wydania:

AUTOR ARTYKUŁU: Anna Machowska

16 KOMENTARZE

  1. Wszyscy mają was w nosie z rzadzocych, utrudniając prace mi czy innym kierowcą nic nie zwojujecie. Dlaczego nie strajkujecie w Warszawie gdzie problem można naprawić. Chcecie pokazać wszystkim że źle się dzieje ale zwykli ludzie się odwrócą bo to nie ich problem nadal. W sklepach jest dużo żywności a że nie polskiej- kogo to obchodzi? Nigdy nie będzie lepiej jeżeli rolnik trzyma z rolnikiem ale przekonajcie do siebie klientów waszych produktow. ( Nie strajkiem ) ………..

  2. Pod sejm a nie drogi blokować.
    Co kierowcy są winni żeby cierpieli bo rolnicy sobie strajkują .
    Ciekawa jestem co taki rolnik by zrobił jak by jeden z drugim np. Tir zablokował mu wjazd na pole podczas żniw.
    Troszeczkę pomyśleć trzeba a nie niewinni cierpią bo ktoś sobie urządza wielkie strajki.

  3. Trochę się w tracę.pracuje na gospodarce i widzę jaka jest sytuacja w rolnictwie.rolnik ma ciężko żeby wyprodukowac A sprzedać za marne pieniądze gdzie w sklepie ludzie kupują nie nasze mięso tylko z zagranicy.zrozumcie rolników ale jak to mówią Polakowi dogodzić to ciężko……

  4. Adrian Napierała masz rację niektóre osoby nie mają pojęcia o pracy rolnika a byle co piszą. Według niektórych to rolnik powinien pracować koniem lub wołem, chociaż teraz obrońcy zwierząt by się znaleźli. A po drugie gdyby nie rolnik to byśmy nie mieli co jeść. Bo może tylko budżetówka protestować, a inni cicho maja siedzieć. Koszty produkcji są większe niż to co dostaje się w skupach.

  5. Dążą do likwidacji gospodarstw rodzinnych, POLSKICH!!! – zaganiają nas do zakupów w lidlach, biedronkach…, w końcu Polska jest kolonią niemiecką, niestety… (do 1989 roku Polska była kolonią sowiecką) – pasożyty,brrrry pzdr

  6. Kurła, pokazują biedę sprzętami za kilkaset tysięcy. Raczej każdy rolnik ma stary ciągnik na podwórzu. To nim powinien pokazywać że jest źle a nie jechać na rewię pokazową żeby “somsiod widzio” że ma droższego konia w stajni. Ja też dopłacam do produkcji i jakoś nie mam czasu wyjeżdżać na drogę bo qrwa zapierdalam. Potem jadę na wizytę do lekarza gdzie czekałem pół roku w kolejce a tu niespodzianka. Droga która miała zająć 1.5 godziny z zapasem trwa 4 i chuj po wizycie…. Bo swój czas chce wykorzystać maksymalnie na pracę. Auuuu

  7. Najgorsze co może być- każdy widzi drogi traktor,ale tej “godziwie” zaplaconej roboty nikt nie widzi i wiekszość nie chce jej robić.Ale na drozyzne każdy chętnie zrzędzi,choć nie rolnik za nie odpowiada.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*