Rozmawiali o transplantacji

I Liceum Ogólnokształcące w Lesznie bierze aktywny udział w XI edycji kampanii „Drugie życie. Transplantacja, masz dar uzdrawiania”. Z tej okazji w czwartek 31 stycznia br. w szkolnej auli odbyło się spotkanie z osobami po transplantacji: Janem Stępniakiem z Wrześni i Robertem Owczarskim z Leszna. Obaj panowie żyją dzięki przeszczepionej nerce.

Termin spotkania z młodzieżą wybrano nieprzypadkowo, ponieważ pod koniec stycznia obchodzony jest Ogólnopolski Dzień Donacji i Transplantacji.

Jak poinformował zebranych Jan Stępniak pierwszy udany przeszczep nerki na świecie miał miejsce w 1953 roku, a w  Polsce w 1966 roku.

Prelegent, który sam od 12 lat żyje w przeszczepioną nerką, tłumaczył młodzieży od kogo można pobrać narządy, a kiedy jest to absolutnie wykluczone.

– Jeżeli ktoś sobie tego nie życzy powinien wypełnić formularz sprzeciwu. Wówczas, po jego śmieci, nawet jeśli rodzina wyrazi zgodę na pobranie narządu, transplantolodzy nie mogą tego zrobić – tłumaczył Stępniak.

Oczywiście spotkanie z młodymi ludźmi miało zupełnie inny cel. Na swoim przykładzie obaj panowie chcieli pokazać, jak ważna jest zgoda na pobranie organów po śmierci i jak wiele istnień można w ten sposób uratować.

– Osoby, które chcą oddać organy wypełniają oświadczenie woli. Muszę jednak uprzedzić, że  nie ma ono charakteru prawnego, a jedynie informacyjny – wyjaśnił prelegent.

Sam doskonale pamiętał dzień, w którym dowidział się, że jest dla niego nerka. Pobrano ją od 51 – letniej kobiety. Biorca miał wówczas niepełna dwadzieścia lat, ale różnica wieku między dawcą a biorcą nie miała żadnego znaczenia.

– Tak naprawdę nie liczy się wiek metrykalny lecz biologiczny. Lekarze zapewniali moich rodziców, że to doskonała nerka. Wszystko zależy od tego, jak higieniczny tryb życia prowadził dawca – mówił Jan Stępniak.

Co ciekawe miał z dawczynią doskonałą zgodność: 19 na 20 punktów.

Prelegent zdradził też kilka ciekawostek. Okazuje się, że przeszczepiona nerka dobrze pracuje około 12 lat, potem konieczny jest kolejny przeszczep.

– Oczywiście to uśrednione dane. Są osoby, które z przeszczepioną nerką żyją 38 lat, ale są i tacy, którzy mają za sobą już 4 przeszczepy – opowiadał J. Stępniak.

Prelegent podzielił się także z młodymi ludźmi danymi z Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego do Spraw Transplantacji „Poltransplant”. W 2017 roku na przeszczep czekały 1773 osoby. Tymczasem liczba zmarłych dawców narządów w 2017 r. wyniosła 720,  w tym rzeczywistych dawców, czyli osób do których pobrano narządy – 560. Łącznie w 2017 roku przeprowadzono 1531 przeszczepów, co oznacza, że dobrodziejstwo jakim jest nowy organ nie spotkało wszystkich oczekujących. Kab /fot. Karolina Bodzińska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*