Rusiecki ma apetyt na mandat poselski

Grzegorz Rusiecki, były wiceprezydent Leszna, obecnie wicestarosta, ma być ,,czwórką’’ na liście Koalicji Obywatelskiej w jesiennych wyborach parlamentarnych. Fot. Michał Wiśniewski

Grzegorz Rusiecki powalczy o mandat do parlamentu z czwartego miejsca na liście wyborczej Koalicji Obywatelskiej w regionie kalisko – leszczyńskim. Zapewnia, że na czas kampanii będzie korzystał z urlopu w starostwie, a przypadku zdobycia mandatu – zrezygnuje z funkcji wicestarosty leszczyńskiego. Swoje apetyty na start do parlamentu dementuje natomiast radna miejska Barbara Mroczkowska z KO.

Na przedstawionych przez lidera opozycji, Grzegorza Schetynę w Warszawie listach wyborczych lokomotywą w regionie kalisko – leszczyńskim jest doświadczony parlamentarzysta Mariusz Witczak – obecny poseł .

Leszno w parlamentarnym wyścigu o władzę jesienią reprezentować ma Grzegorz Rusiecki, wicestarosta leszczyński, który otrzymał czwartą pozycję na liście.

– To nie jest jeszcze zatwierdzona lista, ale na razie to tylko propozycja. Decyzje odnośnie kształtu list należeć będą do regionalnego, a później krajowej zarządu Koalicji Obywatelskiej – mówi nam Rusiecki.

Ten kandydat próbował swoich sił w ubiegłorocznych jesiennych wyborach samorządowych w Lesznie. Po ostrej kampanii wyborczej, której towarzyszyły pozwy sądowe, przegrał wyścig o fotel prezydenta Leszna z Łukaszem Borowiakiem. Otrzymał jednak stanowisko wicestarosty leszczyńskiego.

Wcześniej piastował funkcję najmłodszego w historii miasta wiceprezydenta Leszna u boku lewicowego wówczas Tomasza Malepszego. W maju 2017 Rusiecki zmienił barwy polityczne, wstępując do Platformy Obywatelskiej.

Kampania na urlopie?

Wicestarosta Grzegorz Rusiecki, startując w wyborach, musi się liczyć, że w przypadku wygranej i uzyskania mandatu zrzeknie się funkcji w powiecie.

– To naturalna konsekwencja. Mogę jednak zapewnić, że na czas kampanii wszelkie działania wyborcze będę prowadził, korzystając z urlopu – dodaje Grzegorz Rusiecki.

Próbowała już wcześniej

Niespodziewanie języczkiem u wagi na przedwyborczej karuzeli nazwisk Koalicji Obywatelskiej w Lesznie stała się Barbara Mroczkowska. Radna miejska Leszna ubiegała się o mandat do parlamentu już raz w poprzednich wyborach. Bez sukcesu. Stanęła też w szranki w niedawnych eurowyborach, także bez wyborczego zwycięstwa. Teraz Leszno obiegła plotka, że nazwisko radnej z Leszna ma szansę znaleźć się na listach wyborczych Koalicji Obywatelskich, ale za ,,czwórką’’, czyli Grzegorzem Rusieckim.

Sama Barbara Mroczkowska stanowczo zaprzecza plotkom o swoim starcie w jesiennych wyborach i dementuje te informacje.

Propozycje padły

– Miałam dwukrotnie propozycje, jeszcze zanim uzgodniono kolejność na listach. Stanowczo odmówiłam, tłumacząc, że mam mocny mandat samorządowy i należy dać miejsce młodym – mówi Mroczkowska.

Radna przyznaje, że moment zawahania pojawił się, gdy Grzegorz Rusiecki podejmował decyzję, czy startować do sejmu, czy senatu.

– Gdyby wybrał senat, to może wyglądałoby to inaczej – dodaje Mroczkowska. Zapewnia jednocześnie, że Koalicja Obywatelska z Leszna, w tym ona, będą w wyborach mocno wspierać kandydaturę Rusieckiego.

Michał Wiśniewski