Sadzili las wspólnie z nadleśnictwem

Jan Gościniak z Leszna w akcji sadzenia lasu wziął udział wspólnie ze swoją mamą Iwoną. Fot. Anna Maćkowiak

W sobotę (13 IV) Nadleśnictwo Karczma Borowa zaprosiło mieszkańców do wspólnego sadzenia lasu. Była to kolejna tego typu akcja. Szczególnie dużo radości sprawiła zwłaszcza najmłodszym.

Sadzenie lasu jest okazją, by spędzić więcej czasu na świeżym powietrzu oraz wesprzeć leśników w odnawianiu drzewostanu. Przy okazji można dowiedzieć się wiele na temat lasu, jego struktury, budowy poszczególnych gatunków drzew czy żyjących wśród nich zwierząt.

4 tysiące sadzonek

Jak zaznacza Jacek Napieralski, nadleśniczy Karczmy Borowej, wielkie sadzenie lasu organizowane jest od kilku lat, zawsze w miejscach, w których istnienie potrzeba odnowy drzewostanu. Leśnicy proponują mieszkańcom takie lokalizacje, by mieli tam dobry dojazd oraz by było w miarę blisko. Podobnie było tym razem. Wystarczyło udać się kilka kilometrów poza Leszno, drogą w kierunku Pawłowic. Sadzenie lasu zorganizowano pomiędzy osadą Nowy Świat a miejscowością Nowa Wieś. Nie było trudno tam trafić, bowiem leśnicy kierowali zainteresowanych z drogi powiatowej w głąb lasu. Zresztą część osób postanowiła zostawić samochody przy asfaltówce i przespacerować się w miejsce, w którym zorganizowano sadzenie lasu.

– Dziś przygotowaliśmy ok. 4 tys. sadzonek sosny jednorocznej. Pozostawiliśmy 40 arów do obsadzenia – zdradził nam w sobotnie przedpołudnie Jacek Napieralski.

Sadzonki, które otrzymywali mieszkańcy, od ubiegłego roku rosły na terenie szkółki leśnej, by teraz mogły trafić już do lasu.

Dzieci mogły również wziąć udział w konkursach, m.in. związanych z rozpoznawaniem tropów zwierząt. Sprawdzały też swoją wiedzę na temat szyszek, nasion czy krzewów. We wspólne odgadywanie chętnie angażowali się również dorośli.

Andrzej Szeremeta z Nadleśnictwa Karczma Borowa sprawdzał wiedzę najmłodszych z zakresu leśnej tematyki. Fot. Anna Maćkowiak

– Widać, że zarówno dzieciom, jak i dorosłym sprawia to dużo frajdy. Dzieci bardzo wiele wiedzą o lesie. Jeśli z jakimś pytaniem nie dają sobie rady, wówczas przy małej podpowiedzi nie mają już z tym problemów – dodaje Andrzej Szeremeta, inżynier nadzoru z Nadleśnictwa Karczma Borowa.

Lubią spędzać czas w lesie

Przy stoisku Nadleśnictwa Karczma Borowa przygotowano ekspozycję sadzonek, które można spotkać w okolicznych lasach.

Wiele rodzin spędziło w lesie całe przedpołudnie, sadząc własnoręcznie kilkadziesiąt czy nawet więcej młodych drzew.

– Do udziału w akcji zachęciła mnie mama. Pierwszy raz brałem w niej udział. Bardzo lubię spędzać czas w lesie, zwłaszcza w ramach wypraw rowerowych. Mam swoje ulubione miejsca w rejonie Karczmy Borowej – przyznaje Jan Gościniak, młody mieszkaniec Leszna, który na sadzenie lasu przyjechał wspólnie z mamą Iwoną.

Liczą, który rząd i sadzonki

Akcja sadzenia lasu trwała kilka godzin. Dzięki niej podleszczyński las wzbogacił się o sporą liczbę sadzonek. Teraz wszyscy, którzy w sobotę wybrali się do lasu, będą mogli monitorować sytuację i podziwiać, jak rosną „ich” sosny.

– Każdego roku obserwujemy, że te osoby, które sadzą las, zwłaszcza jak przyjeżdżają rodziny z dziećmi, liczą, który rząd, które sadzonki zostały posadzone przez nich – przyznaje Jacek Napieralski.

Jak dodaje, w tym roku Nadleśnictwo Karczma Borowa ma do zagospodarowania przez nowe drzewa około 100 ha powierzchni zrębowych. Czas sadzenia podzielony został na wiosnę oraz jesień. W tym roku lasy Nadleśnictwa Karczma Borowa wzbogacą się o ok. 650 tys. sztuk nowych sadzonek różnych gatunków drzew. Dominuje wśród nich sosna (ok. 450 tys. sztuk), a do tego dęby, buki, brzozy czy świerki.

– Te zręby, które wycinamy, zgodnie z ustawą musimy odnowić w ciągu pięciu lat. Nie czekamy jednak tak długo. W zasadzie już w kolejnym roku te powierzchnie są odnawiane – kończy Jacek Napieralski.

Anna Maćkowiak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*