Sejmik o składowisku odpadów w Rudnej Wielkiej

Głos na sesji zabrał przewodniczący stowarzyszenia „Piękny Wąsosz”Andrzej Mazur (na zdjęciu pierwszy z lewej). Fot. Sejmik Województwa Dolnośląskiego
Głos na sesji zabrał przewodniczący stowarzyszenia „Piękny Wąsosz”Andrzej Mazur (na zdjęciu pierwszy z lewej). Fot. Sejmik Województwa Dolnośląskiego

Na ostatnich obradach Sejmiku Województwa Dolnośląskiego pojawili się przedstawiciele stowarzyszenia „Piękny Wąsosz”. Mówili radnym o swoim sprzeciwie wobec rozbudowy składowiska odpadów w Rudnej Wielkiej i kosztach społecznych, jakie zmuszeni są w związku z tą inwestycją ponosić.

Wśród zarzutów wysuwanych przez przeciwników wysypiska po raz kolejny pojawiły się te dotyczące składowania nielegalnych odpadów w Rudnej Wielkiej. Zdaniem przedstawicieli stowarzyszenia może być ich tam nawet kilkaset tysięcy ton.

Głos na sesji zabrał przewodniczący stowarzyszenia Andrzej Mazur oraz mieszkający w pobliżu składowiska Tomasz Kajzer. Ich adwersarzem był Roman Jagiełło, prezes wrocławskiej firmy Chemeko-System, do którego należy składowisko w Rudnej Wielkiej. Kategorycznie zaprzeczył wszystkim stawianym zarzutom.

Radni wysłuchali obu stron i zdecydowali, że zarząd przeznaczy – jeszcze w tym roku – 400 tys. zł na kontrole wysypisk śmieci na Dolnym Śląsku. W tym zestawieniu uwzględniona zostanie także kontrola składowiska w Rudnej Wielkiej.

– Wierzymy, że wykonanie tych badań zakończy domysły i dowiemy się, czy mieszkańcy mogą czuć się bezpieczni czy nie – czytamy na stronie Stowarzyszenia „Piękny Wąsosz”.

Anna Machowska