Sensacyjnie się zaczęło. Potem dominował Rekord (GALERIA)

Był element zaskoczenia i prowadzenie GI Malepszy Futsal Leszno w 1/8 finału Pucharu Polski, ale potem dominował mistrz Polski – Rekord Bielsko Biała, który wygrał w Trapezie 6:1.

Początek był zaskakujący, bo to gospodarze wyglądali na tle najlepszej polskiej drużyny niczym profesorzy. Gospodarze rozpoczęli bardzo odważnie, wychodząc do rywala i wywierając presję. Co ciekawe to zadziałało, ale ta agresywna gra skutkowała też szybkimi faulami.

Pierwsza doskonała sytuacja została zmarnowana. Kibice widzieli już piłkę w bramce. Sędziowie byli jednak innego zdania i chyba mieli rację, bo piłka zatrzymała się na linii bramkowej.

W drugiej groźnej sytuacji po odbiorze piłki w defensywie i szybkim wyprowadzeniu, do siatki trafił Hubert Olszak. Wypełniona po brzegi hala Trapez ,,odfrunęła”. Tumult był niesamowity.

Gospodarze mogli pójść za ciosem, ale w kolejnej sytuacji piłka o centymetry minęła prawy słupek bramki strzeżonej przez Kałużę.

Co nie udało się gospodarzom szybko się zemściło i zrobiło się 1:1. Po chwili mieliśmy nieprzyjemną kontuzję stawu skokowego zawodnika gości, który na noszach został przetransportowany do szpitala.

To o dziwo podziałało na mistrza Polski mobilizująco, bo po kilku minutach nieprzewidzianej przerwy rywal pokazał swój kunszt. Strzelił jeszcze 3 bramki i po 20 minutach mieliśmy już 1:4.

Po przerwie gra nie była już tak intensywna. Długo kibice czekali na bramki. Niestety strzelali je rywale. W pierwszym przypadku po błędzie bramkarza – Łukasza Błaszczyka, a potem po kontrze, gdy gospodarze zaryzykowali z grą bez bramkarza. Ostatecznie lider I ligi poległ z mistrzem Polski i liderem Futsal Ekstraklasy 1:6.

  • Fajnie się dla nas zaczęło. Pierwsze 10 minut było na dobrym poziomie. Potem była ta kontuzja, która nas chyba wytrąciła z rytmu. Taki był plan by rozpocząć od wysokiego pressingu. Szkoda, że ten wynik jest tak wysoki i chociaż nie udało się nam zmniejszyć tych strat, a tak to ten rezultat nie wygląda zbyt ładnie – powiedział strzelec jedynej bramki dla gospodarzy – Hubert Olszak.

Teraz przed zespołem z Leszna przygotowania do bardzo ważnego, jeśli nie najważniejszego meczu sezonu. W pierwszy weekend marca GI Malepszy Futsal Leszno wyjedzie na spotkanie być może o awans do Futsal Ekstraklasy. Ich rywalem będzie Constract Lubawa. (andre/fot.andre).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*