Siatkarze z wygraną za trzy punkty (GALERIA)

W jednym secie wyraźnie się zdekoncentrowali, ale wygrana w całym spotkaniu nie była zagrożona. Siatkarze UKS 9 Leszno pewnie pokonali na własnym parkiecie Progress Września 3:1.

Mecz rozpoczął się od dominacji gospodarzy, którzy rozbili rywala zagrywką. Długo z końca boiska nie schodził Bartosz Gadkowski. Gdy już zszedł przewaga była tak duża, że rywal nie był w stanie już nic zrobić. Wynik 25:12 nie wymaga komentarza.

Leszczynianie po tak okazałej wygranej chwilowo się rozkojarzyli, bo drugą partię rozpoczęli od stanu (0:3). Szybko zrobiło się jednak 4:4, a potem już 11:6. Potem jednak gra się wyrównała. Na chwilę Tygrysy straciły nawet prowadzenie, ale w końcówce podopieczni trenera Roberta Klimkowskiego wrócili do równowagi i wygrali 25:22. W meczu było 2:0 i wszystko na dobrej drodze do wygranej bez straty seta.

Tego szybkiego zwycięstwa jednak nie było, bo III set po wyrównanym początku uciekł gospodarzom, którzy za słabo atakowali. Nie było też skutecznej zagrywki. Miejscowi oddali tę partię bez walki 15:25. Przyjezdni zaczęli wierzyć, że jeszcze nic straconego. Początek IV seta zwiastował dalsze kłopoty, bo było już (4:9). Na szczęście chwila dobrej gry pozwoliła wrócić do gry. Po serwisie Duszaka był już remis (10:10), a potem po technicznym ataku Gadkowskiego (13:11).

Goście dość długo byli w grze. W końcówce po asie Duszaka było (21:18). Goście jeszcze walczyli. W końcówce było jeszcze trochę emocji. Przy stanie 24:22 rywal miał serwis, ale go zepsuł i zwycięstwo leszczynian stało się faktem.

Nie lubię jak rozpoczynamy tak dobrze jak dzisiaj, bo powoduje to, że zawodnicy tracą koncentrację. Jeszcze w drugim secie udało się wyciągnąć, ale w kolejnym już nie. Na szczęście wróciliśmy do niezłej gry i mamy trzy punkty. Mecz ten nie miał jednak już większego znaczenia, bo wiemy, że zajmiemy już raczej na pewno drugie miejsce przed najważniejszą częścią sezonu – przyznał Robert Klimkowski, trener UKS 9 Leszno. (andre/fot.andre).