Sklepy zalewa tani czosnek z Chin i Hiszpanii

Marketowy czosnek z Hiszpanii Fot. kab

Gdy zaczynają się jesienne słoty, aby uniknąć przeziębienia, sięgamy po czosnek. Niestety, w obawie przed przykrym zapachem z ust wybieramy raczej wersję apteczną czyli czosnek zamknięty w bezzapachowych kapsułkach. Bez cienia wątpliwości nigdy nie będzie on tak skuteczny, jak jego oryginalna wersja prosto z pola.

W Polsce wyróżniamy dwa podstawowe rodzaje czosnku: jary oraz ozimy. Odmiany jare to jarus, w którego główce znajduje się od 7 do 12 ząbków okrytych perłowymi łuskami oraz cyryl, zawierający nawet 20 ząbków w główce. Obie odmiany idealnie nadają się do wielomiesięcznego przechowywania.

Do ozimych zalicza się arkus o dużych i nielicznych ząbkach pokrytych fioletowo- brązową łuską, orlik, zawrat i ceres oraz palące i ostre odmiany jak ornak, mega i huzar. Do jednej z najpopularniejszych odmian ozimych zalicza się harnaś. Bez trudu kupimy go u rodzimych producentów.

Jak rozpoznać harnasia? Główki o masie do 80 gramów okryte są fioletową łuską, a w każdej główce znajdziemy od 8 do 13 ząbków.
– Im bardziej mroźna zima, tym ostrzejszy czosnek – mówi pan Czesław ze Wschowy, który z od lat uprawia odmianę harnaś.

[…]

Kupując czosnek w markecie zazwyczaj wybieramy piękne, równe białe główki i nie zastanawiamy się skąd czosnek pochodzi. Nie zwracamy uwagi na etykiety, kierujemy się raczej niską ceną. To błąd, bo od lat nasz rynek zalewa czosnek z Chin, Egiptu, Portugalii czy Hiszpanii. Do Polski z Hiszpanii trafiło w zeszłym roku ponad tysiąc ton czosnku, z Chin ponad 500 ton. Europejskie odmiany wolne są od chemii i antybiotyków, ale wiadomo, że to co wyprodukowane na rodzimym podwórku będzie zdrowsze, bo nie musiało pokonywać długiej drogi do sklepu.

Kupujmy polski czosnek, najlepiej ten o najbardziej intensywnym zapachu, bo właśnie za intensywny zapach odpowiada zawarta w czosnku lecznicza allicyna – wyjaśnia dietetyczka.

Chiński czosnek wygląda perfekcyjnie, jest śnieżnobiały i o połowę tańszy od polskiego.

Ale kto wie czym go myto? – zastanawia się pan Czesław i przestrzega:
Niezaprzeczalnie jest bardziej narażony na pleśnie od polskich odmian.
Karolina Bodzińska

Cały artykuł w 48 numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*