SMS wygrał po karnych (GALERIA)

Nie tego spodziewali się kibice szczypiorniaka w Lesznie. Real Astromal Leszno przegrał po raz trzeci w obecnym sezonie we własnej hali po rzutach karnych. Tym razem lepsza w tym elemencie okazała się drużyna ,,licealistów” z Gdańska.

Rywal do meczu w Lesznie miał na swoim koncie jedynie trzy zwycięstwa i punkt po przegranej w karnych. W Trzynastce SMS walczył jak co roku i toczył zacięty bój z wyżej notowaną drużyną trenera Macieja Wieruckiego.

To goście próbowali na początku przejąć inicjatywę i prowadzili w pierwszych minutach jednym trafieniem. Gospodarze odwrócili jednak wynik i po trafieniu Przekwasa to oni są o trafienie lepsi. Potem w I połowie mamy już (11:7). Wydawało się, że młodzież pękła.

Nic z tych rzeczy. Gdańszczanie szybko odpowiadają i po chwili jest (11:10). Pierwsze 30 minut zakończyło się skromnym prowadzeniem Real Astromal (13:11).

Po przerwie przyjezdni znów pokazali, że do Leszna przyjechali po punkty i będą walczyć do końca. Zdobywają 3 bramki z rzędu i są na prowadzeniu (13:14). Szybko wyrównał Meissner (14:14).

Później znów następuje chwilowy zryw miejscowych i po dobitce Szkudelskiego leszczynianie znów odskakują. Tym razem na trzy trafienia (19:16) w 40 minucie. Trener gości wziął czas. Rywal walczy i znów dość łatwo odrabia straty. Odwraca wynik na (22:24). W 59 minucie do remisu doprowadził Raczkowiak. Potem nasz zespół miał piłkę meczową, ale Giernas nie znalazł drogi do siatki rywala. SMS też próbuje w ostatniej akcji, ale nie daje rady i po 60 minutach mieliśmy remis (25:25) i rzuty karne.

Real Astromal to w obecnych rozgrywkach specjalista od remisów. Stało się to po raz trzeci w tej edycji rozgrywek I ligi i po raz trzeci w Trzynastce. Obie drużyny dobrze rzucały loteryjne karne. Po 4 seriach nikt się nie pomylił. W tej piątej goście trafili. Wszystko było w rękach Meissnera. Jego rzut obronił jednak bramkarz SMS-u i po chwili młodzież znad morza odtańczyła taniec radości, wywożąc z Leszna dwa duże punkty.

  • Po raz trzeci przegrywamy u siebie w karnych. Rzucaliśmy je jednak dzisiaj dobrze. Rywal jeszcze lepiej. Chyba zawiodła dzisiaj koncentracja. Uważam, że dobrze przepracowaliśmy okres przygotowawczy. Znów nie mieliśmy szczęścia. Jednak my jesteśmy już na tyle doświadczeni, że takie mecze powinniśmy wygrywać. Trzeba zganić nasz zespół za taki rezultat – mówi Maciej Wierucki, trener Real Astromal Leszno.

Próbujemy znaleźć logiczne wytłumaczenie tego, dlaczego zespół jest taki nieobliczalny i w meczu z teoretycznie słabszym rywalem znów gubi punkty, które wydawały się, że będą oczywiste.

  • Ciągle rozmawiamy. Dużo czasu poświęcamy na analizę. Trzeba coś zmienić, coś poprawić. Pytanie zasadnicze. Co poprawić? Gdybym wiedział, to już pewnie byśmy takie spotkania wygrywali. Pracujemy nad wszystkim. Nad obroną, atakiem, rzutem. Trochę mamy problemów w bramce. Wierzę, że przyjdzie taki czas, że zespół załapie i te zwycięstwa przyjdą i będzie lepiej. Póki co jest pod górkę – dodał Wierucki.

Real Astromal Leszno – SMS ZPRP Gdańsk 25:25 (13:11) rz.k. 4:5

Bramki dla Real Astromal zdobywali: Misiaczyk 7, Giernas 4, Przekwas 3, Raczkowiak 3, Meissner 2, Krystkowiak 2, Szkudelski 2, J.Wierucki 2. (andre/fot.andre).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*