Sołtys walczy z nowotworem

Był zapalonym biegaczem, brał udział w półmaratonach, ale i w biegach charytatywnych. Teraz sam potrzebuje pomocy. Fot. Archiwum rodzinne

Jest człowiekiem pełnym pasji, a przede wszystkim empatii do ludzi, stawiającym rodzinę zawsze na pierwszym miejscu. Sołtys Racotu jest chory na raka, jego rodzina prosi o pomoc.

– Tata jest naszym bohaterem. Pokazuje nam, że mimo wszelkich przeciwności losu, można znaleźć dobroć i nią się kieruje. Jest silny i walczy. Wierzymy, że zwycięży w tej nierównej walce – piszą o swoim tacie Przemysławie Kaczmarku, jego dzieci Marta i Jakub, prosząc o pomoc w zbiórce pieniędzy na leczenie.

Przemysław Kaczmarek podczas biegu dla przyjaciela, który walczył z ra kiem, poślizgnął się i upadł. Efektem czego był ból i dyskomfort okolic miednicy. Po kilku tygodniach i licznych badaniach zdiagnozowano u niego zaawansowany i zmutowany nowotwór odbytnicy, z przerzutami do wątroby.

– Guz był na tyle wielki, że operacja nie wchodziła w grę, więc lekarze zdecydowali się na leczenie paliatywne, które dawało szansę na zmniejszenie guza i jego operacyjne usunięcie. Jednocześnie, by ulżyć w bólu i odizolować guza, tata miał wykonany zabieg wyłonienia stomii – mówi Marta Kaczmarek.

25 lutego pan Przemysław przyjął 21 chemię, a kilka dni temu dowiedział się, że chemia nie działa, a wszystkie możliwe refundowane sposoby leczenia wyczerpały się. Lekarze zakończyli leczenie, co przekreśliło jakiekolwiek nadzieje.

Jednak istnieje szansa, aby pokonać tę chorobę i wrócić do normalnego życia. Niestety, leki te są bardzo drogie (około 18.000 zł miesięcznie), minimalny okres leczenia to 5 miesięcy), i nie są refundowane w Polsce. Leki te dadzą rodzinie nadzieję, a szansę na powrót do zdrowia.

Andrzej Rajewicz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*