Gdzie śpiew, tam idź, tam dobre serca mają

Zespół O’Kropy z Góry Fot. arch

Html code here! Replace this with any non empty text and that's it.

Ludzie, którzy śpiewają, mają dobre serca – w powiedzeniu tym zapewne jest wiele prawdy. Chóry czy zespoły śpiewacze zrzeszające seniorów działają przy domach, ośrodkach kultury, uniwersytetach trzeciego wieku. Dla osób na emeryturze, w jesieni życia spotkania z muzyką są szansą na integrację, ale i realizację marzeń, na których spełnianie często wcześniej nie było czasu ze względu na liczne obowiązki.

Moim zadaniem było rozśpiewać nasz zespół – tak Regina Kumala, prezeska Górowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku wspomina kulisy powstania zespołu O’Kropy.

Ciekawa jest nazwa grupy, która zawiązała się 2,5 roku temu. Wcześniej padały propozycje Kropki, Kropy, ale jakoś nikomu one nie przypadły do gustu. W końcu jedna z pań, Romualda Chochowska, rzuciła na spotkaniu: a może by O’Kropy? I tak zostało.

Regina Kumala przyznaje, że rozśpiewanie 12-osobowej dziś grupy tworzącej zespół nie było trudne. Z sentymentem wspomina czasy swojej edukacji w szkole podstawowej, kiedy to w ramach zajęć z muzyki regularnie, co miesiąc, uczyła się nowej piosenki.

Dziś tę muzyczną edukację traktuje się niekiedy po macoszemu. A szkoda, bo jest ona bardzo potrzebna dzieciom i młodzieży. Kształtuje słuch, głos, ale też uczy odwagi – dodaje pani Regina. – Kiedyś tak sobie szacowałam, że znam około 5 tysięcy utworów, o przeróżnym charakterze. Różny jest też też repertuar, po który sięgają O’Kropy.

Zespół spotyka się raz w tygodniu i ćwiczy pod czujnym okiem i uchem instruktora Arkadiusza Gustawa.
Teraz przed O’Kropami intensywny czas przygotowań do dwóch muzycznych imprez, które odbędą się już w maju. Najpierw, 3 maja, zespół zaprezentuje się podczas organizowanego w Domu Kultury w Górze XVI Konkursu Piosenki Lwowskiej i Wileńskiej.

19 maja natomiast będą rywalizować o laury podczas VI Europejskiego Festiwalu Piosenki Esperanckiej we Wrocławiu, w którym w ubiegłym roku zdobyli pierwsze miejsce. Wtedy jurorów zachwyciło wykonanie piosenki „Que sera sera”. W tym roku zaprezentują inny utwór.
Dłuższy, bo blisko 11-letni staż ma chór Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Lesznie. Na próby, które odbywają się dwa razy w tygodniu i trwają po półtorej godziny regularnie przychodzi ponad 25 osób.

Nie wszyscy mieli wcześniej do czynienia z muzyką. Jest to chór amatorski. Na spotkaniach są osoby, które chcą wspólnie muzykować. Większość tych, którzy do nas dołączają, rzeczywiście przejawia predyspozycje muzyczne – mówi Anna Śróda, instruktorka chóru leszczyńskiego UTW.

Chórzyści również stawiają na rozmaity repertuar. W okresie bożonarodzeniowych świąt chętnie występują z repertuarem kolędowym. Kilka razy w roku odwiedzają okoliczne domy seniora, by wspólnie z ich mieszkańcami pobiesiadować przy muzyce.

Muzykowanie daje seniorom radość życia. Czas przed i po próbie to okazja, by porozmawiać na rozmaite tematy, zasięgnąć opinii koleżanki czy kolegi z chóru na ten czy inny temat – dodaje Anna Śróda. – Absolutnie nie podsłuchuję, o czym rozmawiają moim chórzyści, ale pewne tematy mimochodem do mnie docierają. Z ogromną radością stwierdzam, że chyba sami narzucili sobie zakaz rozmawiania o chorobach i narzekaniach, bo w rozmowach dominują pozytywne tematy.

Chórzyści Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Lesznie dbają o jednolite stroje. Spotykają się nie tylko na próbach, lecz także poza nim, w wolnym czasie, którego mają zwykle nieco więcej niż kiedyś, gdy trzeba było mnóstwo godzin poświęcić na pracę.
Na przykład ostatnio sami zorganizowali sobie imprezę sylwestrową – zdradza instruktorka chóru UTW.

Regularnie przygotowują także programy słowno-muzyczne, które prezentują niejednokrotnie przed szerszym gremium. Bardzo dużym zainteresowaniem cieszył się program poświęcony polskiemu papieżowi św. Janowi Pawłowi II.

Chórzyści uczestniczą także w imprezach, którym towarzyszy duch rywalizacji. Jeżdżą na przeglądy zespołów artystycznych do Międzychodu.
Dużym zainteresowaniem cieszą się organizowane co roku we wrześniu wyjazdowe, kilkudniowe warsztaty wokalne. Chórzyści byli już w Miliczu, chętnie wracają do nieodległej Osiecznej. W tym roku natomiast wybierają się do Głogowa – zdradza Anna Śróda. – Takie wyjazdy to szansa na muzyczne szlify, ale i poznanie ciekawych zakątków naszego regionu. Anna Maćkowiak

Cały artykuł jest również dostępny w 16 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2018 roku. Zapraszamy do zakupu e-wydania:

[ult_dualbutton btn_hover_style=”Style 2″ btn_border_style=”solid” btn_color_border=”#eaeaea” btn_border_size=”1″ button1_text=”NEXTO” icon_link=”url:http%3A%2F%2Fbit.ly%2F29PKYcq|||” btn1_bghovercolor=”#dd6868″ button2_text=”EGAZETY” btn_icon_link=”url:http%3A%2F%2Fbit.ly%2F2a3mITH|||” btn2_bghovercolor=”#dd3333″ divider_text=”lub” divider_bg_color=”#dd3333″ title_font_size=”desktop:18px;” btn1_heading_style=”font-weight:bold;” btn2_heading_style=”font-weight:bold;”]

Autor artykułu: Anna Maćkowiak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*