Sprawie wysypiska ma przyjrzeć się Jaworowicz

Składowisko odpadów w Rudnej Wielkiej działa od 2003 roku i zajmuje obecnie powierzchnię około 10 ha . Fot. Jakub Latusek

Nie cichną kontrowersje związane z planami rozbudowy składowiska odpadów w Rudnej Wielkiej. W sprawie prowadzone są już dwa śledztwa prokuratorskie. Jedno dotyczy przestępstwa przeciwko środowisku, a drugie przekroczenia uprawnień przy zmianie klasyfikacji gruntów. O swoich obawach coraz głośniej mówią też mieszkańcy okolicznych wsi, którzy w najbliższą środę (1 maja) zaplanowali protest przed wysypiskiem. Filmować ma go kamera programu „Sprawa dla reportera” Elżbiety Jaworowicz.

Przypomnijmy, że wrocławska spółka Chemeko – System, właściciel składowiska odpadów w Rudnej Wielkiej, które zajmuje powierzchnię około 10 ha, chce je po raz kolejny rozbudować. Czwarta kwatera miałaby powstać obok trzech obecnie działających. Te jednak mają zostać wówczas zamknięte. Prace jeszcze nie ruszyły, bo sprawa – w związku z zaskarżoną decyzją środowiskową dotyczącą inwestycji – jest obecnie rozpatrywana przez Wojewódzki Sąd Administracyjny.

Dwa śledztwa w prokuraturze

Jednocześnie w Legnicy toczą się dwa śledztwa związane z wysypiskiem w Rudniej Wielkiej. Pierwsze, które składowania odpadów wbrew przepisom i jest przestępstwem przeciw środowisku, prowadzi prokuratura rejonowa. Drugie śledztwo nadzorowane jest przez prokuraturę okręgową i dotyczy nieprawidłowości podczas postępowania dotyczącego odrolnienia ziemi, na której ma powstać nowa kwatera wysypiska.

– Śledztwo dotyczy przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w latach 2013-2015. W trakcie postępowania administracyjnego, które zakończyło się decyzją starosty górowskiego, zmieniono klasyfikację gruntów z klasy trzeciej na czwartą czym spowodowano szkodę na rzecz Skarbu Państwa – informuje prokurator Lidia Tkaczyszyn, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Zdaniem prokuratury odrolnienie tej działki wymagało zgody ministra rolnictwa. Decyzję o zmianie klasyfikacji gruntów, podjęto na podstawie dwóch ekspertyz, które u geodetów zlecili właściciel wysypiska i starostwo powiatowe. Ich pracę zbada teraz biegły powołany przez prokuraturę.

Burmistrz jest spokojny

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że obecny burmistrz Wąsosza Paweł Niedźwiedź w tym czasie był wicestarostą górowskim odpowiedzialnym za wydział, który prowadził to postępowanie.

– Decyzja została wydana zgodnie z prawem – zapewnia Paweł Niedźwiedź. – Prawidłowość jej przeprowadzenia badał również urząd wojewódzki, który nie wniósł żadnych uwag.

Będą u Jaworowicz

Składowisko w Rudnej Wielkiej działa od 2003 roku i w zasadzie od początku budzi mniejsze lub większe kontrowersje. Część mieszkańców twierdzi, że takie sąsiedztwo zamienia ich życie w koszmar. Mówią o niemożliwym do wytrzymania smrodzie i pladze szczurów. Przeciw inwestycji najgłośniej protestują przede wszystkim członkowie Stowarzyszenia Piękny Wąsosz.

– W działaniu tego wysypiska obserwowaliśmy i obserwujemy wiele nieprawidłowości. Sprawą zainteresowaliśmy więc ogólnopolskie media. Temat podjęła między innymi redaktor Elżbieta Jaworowicz. W najbliższą środę (1 maja) będziemy protestować przed wysypiskiem i opowiadać o naszych obawach przed jej kamerą – mówi Andrzej Mazur, prezes Stowarzyszenia Piękny Wąsosz.

Obok zdeklarowanych przeciwników wysypisko ma też jednak zwolenników, jest bowiem jednym z większych zakładów pracy na tym terenie. Zatrudnia 70 osób. Znaczne korzyści z jego funkcjonowania ma także gmina, na której konto rocznie wpływa z tego tytuł około 2 mln zł z podatków i innych opłat.

Anna Machowska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*