Sprzedali budynek po kinie Hel. Teraz muszą go odkupić

Fot. kab

Przez długie lata gmina Wschowa bezskutecznie starała się sprzedać niszczejący budynek po kinie Hel. W końcu ogłoszono sukces i w 2015 roku na konto gminy wpłynęły 383 tys. zł. Kiedy okazało się, że inwestor ma w planach wyburzenie nieruchomości i budowę minigalerii, wschowskie Stowarzyszenie Czas A.R.T., które jest społecznym opiekunem zabytków, wyraziło sprzeciw.

Złożyliśmy wniosek o dopuszczenie organizacji społecznej do udziału w postępowaniu w sprawie objęcia obiektu ochroną konserwatorską –mówi Katarzyna Owoc-Kochańska ze Stowarzyszenia Czas A.R.T.

Wschowskie kino rozpoczęło działalność w latach 20. XX wieku pod nazwą: „Union – Theater”. Projekcje odbywały się wówczas w budynku przy ulicy Ratuszowej 2. W latach 30. ubiegłego wieku Franz Laube przeniósł seanse do nowo wybudowanego budynku przy ulicy Głogowskiej.

Kino łączyło wschowian, to wyjątkowe miejsce, tu spotykały się pokolenia. Budynek kina jest jednym z nielicznych przykładów architektury modernizmu w tym mieście. Uchwała Rady Miejskiej w Wschowie z maja 2015 roku chroniła ten obiekt. Nasza reakcja na hasło: „rozbiórka” jest wynikiem m.in. niezgodności działań podjętych przez władze miasta z zapisem litery prawa. Nigdy nie byliśmy i nie jesteśmy przeciwni nowoczesności, ale z zachowaniem dziedzictwa dla przyszłych pokoleń – wyjaśnia Katarzyna Owoc-Kochańska.

Lubuski konserwator zabytków wpisał obiekt do rejestru zabytków. Nie da się ukryć, że ta decyzja znacznie ograniczyła inwestorowi pole działania, bo budynku nie mógł już rozebrać. Nieruchomość stała się dla niego niewygodna. Wschowscy radni, na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy, mieli kilkanaście podejść do odkupienia kina od inwestora. W pewnym sensie tak nakazywała przyzwoitość, bo człowiek kupił przysłowiowego „kota w worku”. Długo między radnymi nie było jednak spójności w tej sprawie. Ostatecznie w październiku br. wschowska rada zdecydowała o odkupieniu budynku.

Za odkupieniem kina Hel zagłosowało 9 radnych, 8 radnych było przeciw, a dwoje wstrzymało się od głosu. Przejęcie budynku przez gminę nastąpi w przyszłym roku. Nie wszyscy uważają, że dobrze się stało.

Odkąd wyszła sprawa kina i stowarzyszenia Czas A.R.T. miasto żyło tą informacją i słychać było wiele nieprzychylnych komentarzy. Była nawet akcja zbierania podpisów przeciw działaniom Czas A.R.T.– przypomniała na ostatniej sesji Emanuela Stanek-Juśkiewicz, radna z ugrupowania ekipy rządzącej.

Radny Łukasz Tkacz z klubu Zwyczajni Razem tuż przed głosowaniem podkreślał, że trzeba odpowiedzieć sobie na zasadnicze pytanie: czy chodzi o budynek, czy o rację i co będzie lepsze dla tej nieruchomości? Karolina Bodzińska

Cały artykuł w 47 numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*