Co to był za mecz. SKK Siedlce stawiło ogromny opór Jamalex Polonii 1912 Leszno. Nasz zespół potrzebował dogrywki, by pokonać rywala 94:87.

Przed meczem przewidywaliśmy, że to spotkanie nie będzie łatwe. Owszem SKK przegrało wszystkie swoje cztery mecze, ale w trzech z nich było bliskie zwycięstw. Brakowało szczęścia.

Także dzisiaj Siedlczanom go zabrakło. Ci walczyli jak równy z równym. Po 10 minutach przegrywali minimalnie. Podobnie jak do przerwy, gdy wynik na (41:38), celną ,,trójką” ustalił Maciej Rostalski.

III kwarta pokazała że SKK poważnie myśli o wygraniu w Trapezie. Goście grali na dobrej skuteczności. Trafiali przez ręce i przed ostatnią kwartą byli na 5-punktowym prowadzeniu (61:66).

Gospodarze w ostatniej kwarcie odrobili straty. Prowadzili nawet i byli bliscy zwycięstwa w regulaminowym czasie. Rywal jednak doprowadził do remisu, a Jamalex Polonia w ostatniej akcji nie trafiła i mieliśmy dogrywkę.

W niej szybko ,,odjechali” gospodarze. Zaliczyli ,,run” 9:0 i w zasadzie losy spotkania zostały przesądzone. Miejscowi nie dali sobie już wydrzeć zwycięstwa, triumfując ostatecznie po bardzo ciężkim pojedynku 94:87.

Jamalex Polonia 1912 Leszno – SKK Siedlce 94:87 (20:19, 21:19, 20:28, 18:13, d.15:8)

Punkty dla Jamalex Polonii zdobywali: Chanas 27 (5×3), Kaczmarzyk 23 (10 zb), Rostalski 18 (2×3), Kobel 11 (1×3), Sanny 9 (2×3), Trubacz 4 (1×3), Wrona 2, Sirijatowicz 0, Milczyński 0. (andre/fot.andre).

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*