Święci i anioły zamiast duchów i upiorów

Organizowane od kilku lat w przededniu Wszystkich Świętych radosne marsze świętych przeszły również ulicami naszego regionu. Zorganizowano je m.in. w Lesznie, Kościanie, Gostyniu. Uczestniczyły w nich całe rodziny, ale odbywały się głównie ze względu na dzieci.

– Chodzi o to, aby Halloween z duchami i upiorami nie przesłoniło im chrześcijańskiego charakteru Wszystkich Świętych. Aby dotarło do nich radosne przesłanie świętości – wyjaśnia ks. kanonik Mieczysław Jarczewski, proboszcz parafii św. Maksymiliana Marii Kolbe w leszczyńskim Gronowie, gdzie w tym roku po raz pierwszy zorganizowano marsz świętych.

Wielu uczestników tych barwnych korowodów przebranych było w stroje aniołów bądź ulubionych świętych. Maszerowali z radosnym śpiewem na ustach.

W Lesznie marszowi towarzyszyła scenka teatralna na temat sensu życia, a świętowanie zakończono ogniskiem. W Kościanie, gdzie marsz świętych szedł po raz trzeci, dzieci podczas spotkania w kościele wyjaśniały, za kogo i dlaczego się przebrały. Miało to być zachętą dla nich i ich rodziców do poznawania własnych patronów i świętych. W Gostyniu marsz pod hasłem „Holy Wins”, czyli „święty zwycięża” przeszedł już po raz czwarty.

Tradycyjnie jego trasa prowadziła od parafii farnej św. Małgorzaty do bazyliki na Świętej Górze. W odróżnieniu od innych korowodów w regionie gostyńscy uczestnicy nieśli też relikwie świętych m.in. Jana Pawła II.

Z kolei w sali ośrodka kultury w Osiecznej zorganizowano bal świętych, którego inicjatorem był ksiądz proboszcz Przemysław Konieczny. Tam również dzieci bawiły się w przebraniach.
Dzień Wszystkich Świętych, choć kojarzy się ze smutkiem i przemijaniem, dla chrześcijan powinien być jednym z najbardziej radosnych świąt, bo wyraża powszechne powołanie ludzi do świętości.

– Nie mam wątpliwości, że warto kontynuować to radosne świętowanie, aby rozwijało się i poszerzało na pozostałe parafie – dodaje ks. kanonik Jarczewski. mach

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*