Szczurza perspektywa, czyli co wieszczy chińczyk

fot. mac

Niezbyt wierzę w horoskopy, wolę oddać swój los we własne ręce. Ale jeden raz nie zawsze, a okazja do powróżenia z fusów nadarza się idealna. Mamy przełom roku, więc postanowiłem zrobić wyjątek i przynajmniej przeczytać, co wieszczą mi różne horoskopy.

Na pierwszy ogień poszedł horoskop numerologiczny z naszej gazety. Ze skomplikowanych wyliczeń (trzeba dodać wszystkie cyfry ze swojej daty urodzenia, a na koniec, jeśli wynik jest dwucyfrowy, zsumować obie cyfry i jeszcze dodać 2). Wyszło mi, że jestem numerologiczną „dziewiątką” (jak RL9). I co w związku z tym? Okazuje się, że czeka mnie wiele zbiegów okoliczności, ale i sukcesów. Uff! Odetchnąłem, bo nie lubię życia pozostawiać przypadkowi. Ludzie z mojego otoczenia będą się liczyć z moim zdaniem, co raczej zrozumiałe: jestem w końcu szefem… Ale w związku z tym muszę się zastanowić nad swoim postępowaniem. Oczywiście, lepiej zastanowić się przed niż po fakcie, co czasami, w natłoku obowiązków, nie jest wcale takie łatwe. Mój związek ma być stabilny i dojrzały, a osoby poszukujące miłości znajdą ją wcześniej niż myślą. Ciekawe…

Ponieważ zbytnio „nie zabolało”, postanowiłem pójść za ciosem i przeczytałem jeszcze swój chiński horoskop. Chiński nowy rok zacznie się 16 lutego 2018 roku a skończy 4 lutego 2019 r. i będzie pod znakiem Psa, czyli żywiołu Ziemi, a jego kolorem będzie brąz. Według chińskiego zodiaku jestem spod znaku Szczura, co może nie brzmi zbyt przyjemnie, ale …prawdy nie oszukasz.

Niestety, 2018 rok będzie dość przeciętny dla tego znaku: niski poziom energii i zapału do działania odbije się negatywnie na osiągnięciach. A to pech! Ale jest też iskierka nadziei: jeśli zadba on, znaczy się Szczur, o dobre stosunki z innymi i nie będzie odrzucał ich pomocy, może zyskać o wiele więcej, niż by się spodziewał. Ten rok ma być dla tego gryzonia przede wszystkim czasem relaksu i oddania się swoim pasjom. Przestanie gonić za sukcesami i zacznie po prostu cieszyć się życiem. Słowem – nieźle jak na pesymistyczny horoskop.

Aha, Szczur zauważy też, jak bardzo ważny jest rozwój osobisty, na co ja już wpadłem jakąś dekadę temu i z mozołem próbuję wcielać tę maksymę w życie. Okazuje się, że Szczur może w tym roku poszukiwać odpowiedzi na najbardziej fundamentalne pytania, co może skutkować pójściem w duchowość czy filozofię. Intrygująca perspektywa, choć jak zaznacza horoskop – od religii raczej będzie trzymał się z daleka, bo to nie jego klimaty. Księże proboszczu, wybacz ten zwrot, ale to jest chyba „świnto” prawda!

Czas na podsumowanie – choć rok Psa nie będzie dla Szczura zbyt rewelacyjny, to na pewno nie będzie stał w miejscu, bo to nie w jego – znaczy się Szczura – stylu. On musi działać i się rozwijać, bo w przeciwnym razie umarłby ze zgryzoty. W miłości i w biznesie Szczur będzie miał wzloty i upadki, więc nie będę was zanudzał szczegółami.

Ale dwa wnioski warto upowszechnić: Szczur powinien w tym roku bardziej dbać o współpracowników (te słowa ucieszą załogę), a poza tym więcej czasu poświęcić swoim pasjom i skupić się na tym, co naprawdę sprawia mu przyjemność. Być może narodzi się z tego nowy pomysł na biznes? No to mam zagwozdkę: przerzucić się na biegi maratońskie, a może zacząć grać w piłkarskiego totka? Bo na bieganie po murawie, jak mój wielki imiennik RL9, jest już raczej za późno… Robert Lewandowski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*