The World of Mind, czyli oryginalnie i z pomysłem

Magdalena Woźna i Robert Kacprowski podczas festynu w ramach AOL Fot. arch

Pochodzący z podgostyńskiego Osowa Robert Kacprowski i leszczynianka Magdalena Woźna prawie pięć lat spędzili w Holandii. Jak sami przyznają, pojechali tam w celach zarobkowych. W tygodniu ciężko pracowali, a w weekendy dawali upust swoim artystycznym zainteresowaniom. Po powrocie do kraju postanowili rozwinąć działalność z dziedziny handmade. Tak powstał projekt The World of Mind.

– Bo gdy przestaje wystarczać ci patrzenie na inne przedmioty… zaczynasz je tworzyć. Dla siebie, dla innych, dla świata… – przyświeca im taka dewiza.

– Mieszkaliśmy w centrum Rotterdamu, ale odwiedzaliśmy też różne inne zakątki Holandii, a także Belgii i Francji. Jeździliśmy na targi i festiwale prezentujące produkty typu handmade, podpatrując różnorakie rozwiązania – wspomina Magdalena Woźna.

Postawili na lampy, z których każda stanowi oryginalny produkt. Przy konstrukcji pierwszego egzemplarza wykorzystali… stary stojak na gazety. Potem przyszedł czas na inne elementy, jak rurki hydrauliczne, szafki metalowe, a nawet części pozyskane z samochodów przeznaczonych na zezłomowanie. Konstrukcje wykorzystujące rurki stanowi wyraz fascynacji nurtem steampunk, nawiązującym w swojej stylistyce do tzw. „epoki pary”, czasów wiktoriańskich, kiedy to ludzie byli pod wrażeniem nowinek technicznych.

– Niekiedy inspiracją okazuje się dla nas wyprawa do punktu skupu złomu. Tak było w przypadku lamp, do wykonania których wykorzystaliśmy koła zębate wyciągnięte z jakiegoś starego auta – zdradza Robert Kacprowski. – Ciekawe materiały można znaleźć również w Czaczu.

– W jednym ze sklepów zauważyłam kiedyś metalową szafkę pracowniczą. Niby nic szczególnego, jednak pomyślałam, że taki element też można wykorzystać do produkcji lampy – dodaje Magdalena Woźna.

By nadać swoim produktom bardziej ekskluzywnego charakteru, przy ich konstruowaniu zaczęli wykorzystywać różne gatunki drewna egzotycznego, m.in. meranti czy zebrano.

– Bliskie są nam wnętrza industrialno-loftowe, w których doskonale sprawdzają się elementy wystroju utrzymane w prostym, surowym stylu – dodaje pani Magda.

Zaznacza jednocześnie, że od innych projektów The World of Mind odróżnia to, że pewne elementy utrzymane początkowo w surowym stylu wzbogacane są o intensywny kolor. Magdalena Woźna i Robert Kacprowski prezentowali ostatnio swoje pomysły podczas zorganizowanego w leszczyńskim parku Jonstona festiwalu rękodzieła, talentów garażowych wszelakich SAMOsię czy festynu zorganizowanego przed stadionem w ramach Aktywnego Obywatelskiego Leszna.

W głowie mają mnóstwo pomysłów, z których część postanowili zrealizować we własnym mieszkaniu. Tak powstało chociażby łóżko zbudowane z palet, wyspa do kuchni ze skrzynek po owocach czy szafki z nóżkami według ich własnego projektu.

Z myślą o miłośnikach produktów typu handmade, tworzą również stoliki, organizery, a ostatnio nawet bransoletki z resztek kabli czy torby, które chcieliby dołączać w przyszłości jako gratisy do zamówionych u nich produktów.

– Staramy się, by każdy wykonany przez nas przedmiot był niepowtarzalny. Nie wykluczamy tworzenia serii, ale w takim przypadku każdy z egzemplarzy musi być opatrzony numerem seryjnym – zaznaczają zgodnie Magdalena Woźna i Robert Kacprowski.

Są przekonani, że dziedzina handmade będzie zyskiwała w Polsce coraz szersze grono zwolenników. W przyszłości mają zamiar rozszerzyć swoją działalność o renowację starych mebli i projektowanie ubrań. Wkrótce powstanie strona internetowa poświęcona projektowi The World of Mind. Obecnie poczynania jego twórców można śledzić na Facebooku oraz Instagramie.

Cały artykuł jest również dostępny w 40 numerze Panoramy Leszczyńskiej z 2018 roku. Zapraszamy do zakupu e-wydania:

AUTOR ARTYKUŁU: ama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

*