Timeout Polonia 1912 Leszno do końca była w grze

Koszykarze Timeout Polonii 1912 Leszno wracają z Wałbrzycha na tarczy. Wracają jednak z podniesioną głową, bo byli bliscy sprawienia dużej niespodzianki. Przegrali po walce 84:79.

Choć sam początek należał do Górnika (11:4), to z każdą kolejną minutą odważniej grał zespół trenera Radosława Hyżego. Po 10 minutach wynik “poszedł” bowiem w drugą stronę i po I kwarcie notowaliśmy (18:21) po trafieniu Huberta Pabiana.
Na początku II kwarty goście z Leszna uciekli nawet na 8 punktów (20:28). Górnik skutecznie gonił i w samej końcówce I odsłony notowaliśmy remis (42:42). Wtedy jednak niesamowity rzut, taki rodem z zawodowej ligi NBA oddał Kamil Chanas i na półmetku spotkania to leszczynianie mieli niewielką zaliczkę (42:45).
W III kwarcie było podobnie. Goście odskoczyli na 7 punktów, a Górnik skutecznie gonił. W efekcie, w tym emocjonującym, wyrównanym pojedynku po 30 minutach kibice widzieli na tablicy równowagę (60:60).
Nasz zespół przespał niestety początek IV kwarty. Podopieczni Łukasza Grudniewskiego odnotowali “run” 12:0. Zespół z Wielkopolski co prawda rzucił się jeszcze do odrabiania strat i na 90 sekund przed końcem przegrywał już tylko (79:75). Niestety losów meczu nie udało się już odwrócić i Górnik po raz drugi w sezonie pokonał Timeout Polonię 1912 Leszno. Tym razem ta sztuka liderowi rozgrywek I ligi udała się z wielkim trudem. Za to spotkanie brawa dla obu zespołów. (andre/fot.andre).

Górnik Trans.eu Wałbrzych – Timeout Polonia 1912 Leszno 84:79 (18:21, 24:24, 18:15, 24:19)

Punkty dla Timeout Polonii zdobywali: Chanas 18 (2×3), Trubacz 13 (3×3), Pabian 13 (1×3), Sirijatowicz 12 (1×3), Milczyński 11 (11 zb), Sanny 8 (1×3), Krawczyk 4, Pruefer 0, Sączewski 0

Najwięcej dla Górnika: Jakóbczyk 19, Kulka 17, Cechniak 11 (10 zb)