Transferowa karuzela kręci się w żółwim tempie

225

W leszczyńskim klubie czekają na powrót braci Pawlickich z Australii. Negocjacje z nimi mają zakończyć się w tym miesiącu. Jeśli strony nie osiągną porozumienia, to ogłoszą je wcześniej niż nastąpi zatwierdzenie listy transferowej przez Główną Komisję Sportu Żużlowego. Właściciele klubu chcą porozmawiać również z Tomasem Jonassonem i wcale nie wykluczają przedłużenia z nim kontraktu. To jednak wydaje się mało prawdopodobne, gdyby zostali bracia Pawliccy i Tobiasz Musielak.

Plan sterników mistrza Polski wydaje się być jasny i konkretny. Podstawowy cel – zatrzymać Pawlickich w Unii. Jeśli to się nie uda, to spróbują podpisać kontrakt przynajmniej z jednym z nich. W pierwszej kolejności – z młodszym z braci Piotrem.

Jeśli Pawliccy odejdą z Unii, to na ich miejsce przyjdzie nowy zawodnik. W grę wchodzi krajowy żużlowiec, żeby nie zachwiać proporcji regulaminowych. Zgodnie z wymogami PZMot. w drużynie powinno znajdować się co najmniej czterech jeźdźców z polskimi licencjami, w tym minimum dwóch juniorów.

Unia mogłaby skorzystać z innej opcji, ale na dzisiaj wydaje się ona mało realna. Emil Sajfutdinow posiada podwójne obywatelstwo: rosyjskie i polskie i dysponuje licencją żużlową nr 508 wydaną 22 kwietnia 2010 r. przez Polski Związek Motorowy. Emil może więc startować z polska licencją i wtedy zrobi miejsce w drużynie dla jednego zagranicznego żużlowca. Sajfutdinow otrzymał taką propozycję, gdy jeździł w Toruniu. Nie przyjął jej, gdyż musiałby zrzec się startów w reprezentacji Rosji.

W klubach ekstraligi zapadły już pierwsze decyzje dotyczące zmiany barw klubowych. Jako pierwsi na listę transferową trafią: Martin Vaculik i Szymon Woźniak. Z Rzeszowa, która zalega z płatnościami, chcą wyrwać się: Greg Hancock i Peter Kildemand.

Woźniak zdecydował się na przeprowadzkę z Polonii Bydgoszcz do Sparty Wrocław. W stolicy Dolnego Śląska podpisał tzw. list intencyjny. Na więcej nie pozwala regulamin rozgrywek, gdyż okienko transferowe zostanie otwarte na początku grudnia. Zdaniem kierownictwa Sparty 23 – letni wychowanek klubu znad Brdy posiada spore umiejętności, ale brakowało mu zaplecza i fachowej pomocy. Taką chcą mu zapewnić we Wrocławiu.

Bydgoszczanin może liczyć także na pomoc sprzętową. W składzie wicemistrzów Polski prawdopodobnie zajmie miejsce Michaela J. Jensena. Duńczyk nie spełnił oczekiwań klubu.
Wrocławianie poinformowali, że w klubie pozostanie Tomasz Jędrzejak. Kapitan drużyny jeszcze niedawno zastanawiał się nad zakończeniem kariery, ale ostatnio zmienił zdanie i chce kontynuować starty we Wrocławiu. Spartanie wciąż największy kłopot mają z brakiem własnego toru. Stadion Olimpijski przez cały następny rok będzie remontowany. Wrocławianie nie skorzystają z wypożyczenia stadionu w Częstochowie. Miejscowy Włókniarz nie jest zainteresowany, ponieważ planuje wystartować w II lidze.

Sparta szuka więc obiektu, na którym może być gospodarzem w przyszłym sezonie. Wybór ma niewielki, gdyż Ostrów Wlkp żąda za wynajem więcej niż Sparta może zapłacić. W grę wchodzi wypożyczenia stadionu w Opolu lub Świętochłowicach, ale oba nie spełniają wymagań licencyjnych Speedway Ekstraligi. Wrocławianie lustrowali także żużlowy obiekt na poznańskim Golęcinie, ale on również posiada duże braki.

Sparta najbliżej miałaby do Rawicza, ale ten wariant na razie nie był rozpatrywany. Menadżer wicemistrzów Polski Piotr Baron twierdzi, że ściganie w Rawiczu przy obecnym stanie miejscowego obiektu nie wchodzi w rachubę. Brakuje na nim sztucznego oświetlenia, park maszyn nie spełnia wymogów licencyjnych i jeszcze kilka innych szczegółów wymaga poprawienia.
Martin Vaculik nie będzie reprezentował Unii Tarnów, w której jeździł przez ostatnich sześć sezonów. Fiaskiem zakończyły się negocjacje Słowaka z prezesem Łukaszem Sadym i wszystko wskazuje, że „Vacul” tej zimy zmieni klubowe barwy. Menadżerka zawodnika otrzymała już pierwsze zapytania o jego przyszłoroczne plany. Na razie jednak brak konkretów. Vaculik podobno wysoko zawiesił poprzeczkę finansowych żądań.

Ciekawie wygląda sytuacja w Stali Gorzów, gdzie ważne kontrakty posiada kilku zawodników, ale nie mogą porozumieć się w sprawach finansowych. Aneksy zawierające szczegóły finansowe podpisali tylko Matej Zagar i Niels Kristian Iversen.

Z kolei w Stali Rzeszów tylko dwóch młodzieżowców posiada ważne umowy z klubem. Wszyscy pozostali zawodnicy czekają na propozycje i rozwój wydarzeń. Sytuacje Stali komplikuje brak zabezpieczenia finansowego. Ze współpracy wycofał się strategiczny sponsor (koncern energetyczny PGE), swoje udziały w klubie zamierza sprzedać Marta Półtorak i – jakby tego było mało – przepadł w wyborach do parlamentu polityk PSL Jan Bury, wielki orędownik speedwaya w Rzeszowie i kibic popularnych „Żurawi”. mac

19sty(sty 19)17:00Nasza imprezaGala Panoramy39. Plebiscyt na najpopularniejszych sportowców i trenerów regionu leszczyńskiego w 2017 roku17:00 Teatr Miejski w LesznieRozpoczęcie już za:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*